ROZDZIAŁ 28 – Karma, przyczyna i skutek

          Pytanie: Co zatem z karmą? 

           Odpowiedź: Jak mówiłem od zawsze, w każdej filozofii, każdej religii, każdej duchowej ścieżce jest ziarno prawdy; ale w pierwszej połowie Ludzkiej Gry ta prawda musiała być w mniejszym lub większym stopniu wypaczona, aby Gracz mógł doświadczyć ograniczeń i restrykcji, inaczej Gra by nie działała. 

           W tym przypadku prawda o karmie została przekręcona na wiele sposobów, aż zaczęła oznaczać wiele różnych rzeczy dla różnych ludzi: „oko za oko, ząb za ząb”; „co zasiejesz, to zbierzesz”; zostaniesz nagrodzony za bycie dobrym i ukarany za swoje grzechy; musisz ponieść konsekwencje złych uczynków z poprzednich żyć; jeśli jesteś zły, odrodzisz się jako niższa forma życia w następnym życiu; jeśli wykonujesz duchowo wartościowe czyny, zasługujesz na szczęście i możesz się go spodziewać; lub odwrotnie, jeśli robisz szkodliwe rzeczy, możesz spodziewać się pecha. 

           W każdej z tych koncepcji widać „myślenie” pierwszej części gry, „osądy” i „przekonania” – jasny dowód na to, że karma, niezależnie od tego, co oznacza, należy do świata filmowego. 

           Więc jaka jest prawda o karmie? 

           „Karma nie jest karą ani zemstą, ale po prostu rozszerzonym wyrazem lub konsekwencją naturalnych działań. Karma oznacza ‘czyn’ lub ‘akt’ i szerzej oznacza uniwersalną zasadę przyczyny i skutku, akcji i reakcji, która rządzi całym życiem.” 

                                                                                                                                                                                                              Wikipedia – KARMA

           Karma, więc na najbardziej podstawowym poziomie oznacza „przyczynę i skutek.” 

           Karma oznacza, że jeśli zrobisz to, stanie się tamto. „Zła” karma jest postrzegana jako zrobienie czegoś „złego” w przeszłości (lub w poprzednim życiu), co wróci do Ciebie w teraźniejszości lub przyszłości, abyś to „rozwiązał”. „Dobra” karma jest postrzegana jako zrobienie czegoś „dobrego” w przeszłości (lub w poprzednim życiu), co wróci do Ciebie w teraźniejszości lub przyszłości jako nagroda. 

           Ale jeśli Gracz nigdy nie może zrobić nic „złego” – co jest Prawdą – jak mogłaby istnieć karma do rozwiązania? Karma to po prostu kolejne przekonanie, które zaniknie podczas Twojej przemiany w kokonie.

* * * 

           W rzeczywistości większość Graczy w Ludzkiej Grze wyznaje przekonanie, że jeśli zrobię to, tamto się wydarzy, nawet jeśli nie nazywają tego karmą. Większość ludzi po prostu nazywa to „prawem przyczyny i skutku”… 

           … ale, nie ma żadnego „prawa przyczyny i skutku”. 

           W rzeczywistości „prawo przyczyny i skutku” nie jest niczym więcej niż systemem przekonań i podobnie jak przestrzeń i czas, jest funkcją hologramu i dlatego nie jest rzeczywiste. 

           Pamiętaj, że „wierząc, widzisz”; więc jeśli wierzysz w „prawo przyczyny i skutku”, zobaczysz je działające wokół Ciebie. 

           Ale co jeśli nie wierzysz w „prawo przyczyny i skutku”? 

           Różni ludzie przez lata wykazywali to, co można nazwać „całkowitym lekceważeniem” „prawa przyczyny i skutku”. Jezus na przykład zignorował prawo przyczyny i skutku, kiedy chodził po wodzie, karmił tłum kilkoma rybami i odrobiną chleba, uzdrawiał chorych czy wskrzeszał umarłych. 

           Sai Baba rzekomo ignoruje prawo przyczyny i skutku, gdy wytwarza vibhuti lub biżuterię z powietrza. W swojej książce „ Holograficzny Wszechświat” Michael Talbot wspomina o innych udokumentowanych przykładach mniej znanych osób demonstrujących osiągnięcia poza prawem przyczyny i skutku. Na przykład…

           „[Biolog Lyall Watson prowadził badania] jeden z tzw. filipińskich uzdrowicieli psychicznych,   zamiast dotykać pacjenta, po prostu trzymał rękę około dziesięciu cali nad ciałem osoby, wskazywał na jego skórę, a nacięcie pojawiło się natychmiastowo. Watson nie tylko był świadkiem kilku demonstracji umiejętności chirurgicznych tego człowieka za pomocą psychokinezy, ale raz, gdy człowiek wykonał szerszy ruch palcem niż zwykle, Watson [sam] otrzymał nacięcie na tylnej stronie swojej dłoni. Do dzisiaj nosi na niej bliznę.”

Talbot, Michael. The holographic Universe, pp. 126-127

         „Jeden z badaczy, członek Parlamentu w Paryżu o imieniu Louis-Basile Carre de Montgeron, był świadkiem wystarczającej liczby cudów, aby wypełnić cztery grube tomy na ten temat… W jednym przypadku osoba cierpiąca na konwulsje wygięła się w łuk tak, że dolna część pleców opierała się o ‘ostry koniec kołka’. Następnie poprosiła, aby pięćdziesięciokilogramowy kamień przymocowany do liny został podniesiony ‘na skrajną wysokość’ i spuszczony z całym swoim ciężarem na jej brzuch. Kamień był podnoszony i opuszczany wielokrotnie, ale kobieta wydawała się zupełnie niezrażona tym. Bez trudu utrzymywała niewygodną pozycję, nie odczuwała bólu ani szkody i odeszła z tego doświadczenia nawet bez śladu na skórze jej pleców.”

Talbot, Michael. The holographic Universe, pp. 130

           Opowieści o joginach, którzy mogą spać na łóżku z gwoździami bez bólu czy widocznych uszkodzeń skóry, są powszechne; 

Wikipedia, Bed of nails

           …oraz istnieje około 5000 członków kościołów zielonoświątkowych, którzy nie odczuwają skutków ugryzienia przez jadowitego węża czy spożycia trucizny.

        Oczywiście, zjawisko chodzenia po ogniu (rozpowszechnione na Zachodzie przez Tony’ego Robbinsa) to nic innego jak przekonanie ludzi do tymczasowego zawieszenia wiary w „prawo przyczyny i skutku” i przejście przez rozgrzane węgle, które normalnie „powodowałyby” oparzenia na stopach, bez doświadczania „efektów”. 

           W Rozdziale Dwudziestym wspomniałem o zaburzeniu wieloosobowości i liczbie przypadków, gdzie ludzkie ciało wydaje się przekreślać „prawo przyczyny i skutku”. Istnieje wiele innych przykładów chorób występujących bez żadnej „przyczyny”, albo nie występujących, gdy rzekoma przyczyna jest obecna, ale efekt nie. Jeśli palenie papierosów „powoduje” raka, na przykład, jak to się dzieje, że niektórzy ludzie palą przez całe życie i nigdy nie chorują na raka? Jeśli HIV „powoduje” AIDS, jak to się dzieje, że tysiące ludzi żyje od trzydziestu lat z diagnozą HIV-pozytywnego, nie bierze żadnych leków, a nadal są szczęśliwi i zdrowi? 

LivingWithoutHIVDrugs.com

           Film „Matrix” opowiadał o Neo, który uczył się wyjścia z przekonania o „prawie przyczyny i skutku”. Istnieją dwie słynne sceny ku końcowi, które demonstrują jego sukces – najpierw, gdy Neo zostaje postrzelony z bliska sześcioma kulami, wydaje się umierać tymczasowo, a potem wstaje, by kontynuować walkę; a następnie, gdy rozplątuje matrix i zatrzymuje nadlatujące na niego kule, wyciągając jedną z powietrza i patrząc na nią, po czym pozwala im spaść na ziemię przed sobą.  

           Naszą tendencją jest tłumaczenie tych przykładów jako „nadprzyrodzone”, gdy w rzeczywistości występują one poza systemem przekonań o „przyczynie i skutku”. 

           Kurs Cudów mówi: „To jest kurs o przyczynie, a nie o efekcie.” 

Circle of Atonement. A Course in Miracles, T-21.VII.7

           Wielki fizyk kwantowy David Bohm „twierdził, że sposób, w jaki nauka postrzegała przyczynowość, był również zbyt ograniczony. Większość efektów była postrzegana jako mająca tylko jedną lub kilka przyczyn. Jednakże, Bohm uważał, że efekt mógł mieć nieskończoną liczbę przyczyn… Bohm przyznał, że większość czasu można ignorować ogromny kaskadę przyczyn, które doprowadziły do danego efektu, ale nadal uważał, że dla naukowców ważne jest pamiętanie, że żadne pojedyncze stosunki przyczynowo-skutkowe nie są naprawdę oddzielone od całego wszechświata.” 

Talbot, Michael. The holographic Universe, p. 40

           Ale pomimo wielu dowodów przeciw temu, „prawo przyczyny i skutku” pozostaje jednym z naszych najbardziej podstawowych, zakorzenionych i niekwestionowanych systemów przekonań; a jego historia sięga daleko do czasów, gdy naszym biblijnym przodkom, Adamowi i Ewie, powiedziano, że to zjedzenie jabłka spowodowało, że mieli kłopoty z Panem. 

„I rzekł: Kto Ci oznajmił, że jesteś nagi? Czyż z drzewa, z którego Ci zakazałem jeść, nie jadłeś?”

The Holy Bible, King James Version. Księga Rodzaju, 3.11

* * * 

           Istnieje interesujące zjawisko, które chciałbym wspomnieć, że na pierwszy rzut oka może wydawać się „karmą” lub „przyczyną i skutkiem”, ale tak nie jest. 

           Jako Gracze w Grze Ludzkiej, wydaje się, że od czasu do czasu doświadczamy podobnych hologramów. W rzeczywistości wzorce doświadczeń wydają się nas śledzić – w niektórych przypadkach nas prześladują – powtarzając się w kółko. Kobieta może ciągle przyciągać pewien typ mężczyzny, alkoholika, który ją maltretuje, na przykład. Mężczyzna może znajdować się w sytuacji, gdzie ciągle traci pracę, zawsze z tego samego powodu. Jestem pewien, że jesteś świadomy przynajmniej kilku swoich własnych wzorców. 

           Więc co się tutaj dzieje? 

           Jednym ze sposobów spojrzenia na „karmę” i „przyczynę i skutek” jest to, że my, jako Gracze, możemy nadal doświadczać podobnych hologramów, dopóki czujemy, że jesteśmy ofiarami kogoś lub czegoś „tam na zewnątrz” – „skutkiem” kogoś lub czegoś innego, co jest „przyczyną”, dopóki nie zaakceptujemy faktu, że nie możemy być „skutkiem” nikogo ani niczego w żadnym momencie, dopóki nie porzucimy pomysłów o ofierze i sprawcy, dopóki nie uznamy, że „przyczyna” nie znajduje się nigdzie indziej niż w naszym własnym Nieskończonym Ja

           To jest nawet prawdziwe na początku drugiej połowy Gry Ludzkiej, gdy nasze Nieskończone Ja tworzy dla nas sytuacje podobne do tych, które napotkaliśmy w pierwszej połowie, gdy przypisywaliśmy moc „tam na zewnątrz”, aby dać nam możliwość „odzyskania” tej mocy i nie widzieć już siebie jako „skutku” w naszych holograficznych doświadczeniach. 

           Innymi słowy, „karma” mogłaby być postrzegana jako seria holograficznych doświadczeń stworzonych i oferowanych przez Nieskończone Ja, aby dać Graczowi możliwość przyjęcia pełnej odpowiedzialności za siebie – 100% „przyczyny” – za swoje własne reakcje i odpowiedzi. 

           Na oryginalnej „tabeli stopni” opracowanej przez L. Rona Hubbarda dla Scientologii w latach 70-tych, EP („End Phenomenon”, czyli ostateczny wynik) poziomu zwanego OT VIII było „bycie przyczyną w życiu (materia, energia, przestrzeń i czas)”. Zostało to zrewidowane w 1988 roku (po śmierci Hubbarda), ponieważ było niemożliwe do osiągnięcia za pomocą technik oferowanych przez Kościół; ale to był dobry pomysł na początek. 

           I jest to osiągalne; ale część procesu dotarcia tam obejmuje radzenie sobie z tym przekonaniem o „prawie przyczyny i skutku” oraz osądami i strachem pod nim. 

           Jak powiedziałem w Rozdziale Dwudziestym Pierwszym, to jest trudne i sam jeszcze nie skończyłem z tym. Więc to wszystko, co mogę na ten temat powiedzieć na razie.

Powrót do spisu treści