ROZDZIAŁ 32 – Współczucie

           Pytanie: Cały ten model wydaje mi się bardzo egoistycznym sposobem na życie. Gdzie jest twoje serce? Gdzie jest twoje współczucie dla bólu i cierpienia innych? 

           Odpowiedź: Nie mam zamiaru usprawiedliwiać ani bronić „egoizmu”. Zostawiam to takim osobom jak Robert Ringer („Looking Out for #1”), Ayn Rand („The Virtue of Selfishness”), Bud Harris („Sacred Selfishness: A Guide to Living a Life of Substance”), David Seabury („The Art of Selfishness”), Hellerowie („Healthy Selfishness: Getting the Life You Deserve Without the Guilt”) oraz Mahatma Gandhi („Bądź zmianą, którą chcesz widzieć na świecie”). 

           Jeśli chodzi o moje serce, jest ono otwarte jak nigdy dotąd. Gdy pozbywasz się wszystkich osądów, przekonań, opinii i lęków, Twoje serce nie może zrobić nic innego, jak tylko otwierać się coraz szerzej i wypełniać miłością i wdzięcznością za doskonałość wszystkiego, a zwłaszcza miłością do Twojego Nieskończonego Ja

           Ale współczucie to zupełnie inna historia. 

           To prawda, że współczucie stało się nowym duchowym słowem-kluczem, może w dużej mierze dzięki Dalajlamie. Jak „osąd”, współczucie zostało uznane za „właściwe” i stosowne oraz za „dobrą” rzecz. W rzeczywistości, bycie współczującym stało się wyznacznikiem oświecenia i najważniejszą cechą, jaką powinien mieć „dobry” człowiek, w taki sam sposób, w jaki „osąd” stał się symbolem inteligencji i rozsądku. 

           Ale dowiedzmy się, co naprawdę oznacza współczucie… 

           „Głęboka świadomość cierpienia innej osoby połączona z pragnieniem jego złagodzenia.” 

           „Świadome odczuwanie cierpienia innych, połączone z pragnieniem jego złagodzenia.” 

           Według tych definicji powinno być jasne, że współczucie należy do pierwszej połowy Ludzkiej Gry, wewnątrz “kina”, a nie do drugiej połowy. 

           Dlaczego? Co jest „złego” we współczuciu? Nic nie jest „złe”. To byłby osąd. Ale współczucie, jak jest definiowane (i praktykowane), automatycznie prowadzi Gracza do oceniania doświadczeń kogoś innego jako „złe” lub „niewłaściwe”, myślenia, że mają moc zmiany rzeczywistości tej osoby, i pragnienia, by to zrobić, a żadne z tych działań nie jest możliwe ani odpowiednie w drugiej połowie Ludzkiej Gry. To również nieuchronnie prowadzi Gracza, który próbuje być współczujący, do frustracji, smutku, a czasem nawet do rozpaczy. Innymi słowy, prowadzi to do większych ograniczeń i restrykcji. 

           Zatem, z samej swojej natury, współczucie nie jest częścią nieskończonej radości. Ono także nie czuje się jak radość. W rzeczywistości czujemy się „źle”, identyfikując się z bólem i cierpieniem kogoś innego. W rzeczywistości, mamy czuć się „źle” za kogoś innego, jeśli jesteśmy współczujący („Współczuje mu/ Żal mi go”). Synonimy podane w słowniku dla współczucia to „litość” i „sympatia”. Wątpię, czy ktoś sugerowałby, że „litość” i „sympatia” odczuwa się radośnie.

           Podczas spotkania w intencjonalnej wspólnocie w Tamerze (miasto w Portugali) młody mężczyzna z Izraela wstał i ogłosił swoje niedawne objawienie, że jego jedynym zadaniem w życiu jest być szczęśliwym. Wszyscy wiwatowali, a w sali zapanowała atmosfera radości, ekscytacji i entuzjazmu. Następnie wstała młoda kobieta, córka guru i napomniała wszystkich, aby nie zapominali o bólu i cierpieniu innych. Bańka w sali szybko pękła. 

           Spróbuj teraz przypomnieć sobie, jak to jest być współczującym. Czy czujesz wtedy radość?

           Możesz zrobić to samo z zazdrością. Czy czujesz miłość, gdy jesteś zazdrosny? Czy czujesz się wtedy pełen mocy i ekspansywny? Czy czujesz się ciepło i przytulnie, tak jak w przypadku miłości? W ten sam sposób, w jaki zazdrość nie może być częścią nieskończonej miłości, współczucie nie może być częścią nieskończonej radości. To takie proste. 

           Jedynym sposobem, w jaki współczucie może sprawić, że poczujesz się „dobrze”, jest myśl, że bycie współczującym czyni Cię „dobrą” osobą.

                                                              * * * 

           Ale jest więcej do omówienia. Rozłóżmy na czynniki pierwsze to, co nazywamy współczuciem, ponieważ stało się ono tak ważnym elementem w pierwszej połowie Gry Ludzkiej.

           Pamiętaj, że holograficzne doświadczenia, które postrzegasz, nie są „rzeczywiste” i że to Twoje Nieskończone Ja tworzy Twoją własną rzeczywistość. Pamiętaj również, że ludzie, których widzisz w swoich hologramach – „inni ludzie” – są aktorami odgrywającymi rolę dla Ciebie, recytującymi słowo w słowo scenariusz napisany przez Twoje Nieskończone Ja. Pomyśl jeszcze raz o analogii naszego holograficznego wszechświata do filmu totalnej immersji, stworzonego jako „zewnętrzne doświadczenie”, aby dać Tobie i Twojemu Nieskończonemu Ja „wewnętrzne doświadczenie.” 

          Cokolwiek postrzegasz w swojej „rzeczywistości” jest odgrywane dla Ciebie – dla Twojego doświadczenia, dla Twojej korzyści – przez aktorów, jak w filmie lub sztuce teatralnej. Jeśli poszedłbyś na sztukę do lokalnego teatru, mogłaby być tam emocjonalna scena, w której jakaś postać, którą lubisz, zostałaby zabita, okaleczona, zgwałcona, torturowana, zagłodzona, przesiedlona lub zraniona. Jeśli to dobra sztuka z profesjonalnymi aktorami, przekonującym scenariuszem i perfekcyjną scenografią, powinieneś „czuć” to, co autor sztuki chciał, abyś czuł – gniew, frustrację, współczucie, smutek, ból, żal, rozpacz lub cały szereg innych emocji, z których żadna nie zbliża się do radości. Ale właśnie po to była ta sztuka. 

           Potem, po sztuce, idziesz obok do baru na drinka i tam, przypadkiem, spotykasz tych samych aktorów, których właśnie oglądałeś. Ale są oni bardzo żywi, zdrowi, szczęśliwi, nieporuszeni, cieszą się piwem i żartują z resztą grupy. Czy gdybyś zobaczył ich tam w barze, czułbyś te same emocje, które czułeś podczas sztuki? Oczywiście, że nie. Prawdopodobnie czułbyś się trochę głupio, okazując współczucie dla aktora, którego właśnie oglądałeś głodującego, a który teraz siedzi przed Tobą jedząc orzeszki i popcorn. Mógłbyś nawet podejść do nich i podziękować za świetną robotę oraz za doświadczenie, które Ci dali, mówiąc, jak głęboko ich czułeś podczas sztuki, a potem dołączając do ich świętowania. 

           „Rzeczywistość”, którą widzisz „na zewnątrz” jako fizyczny wszechświat, jest filmem – fantastycznym, trójwymiarowym filmem totalnej immersji, w którym odgrywasz rolę. I nic nie różni się od sztuki teatralnej lub filmu, które właśnie obejrzałeś. Wszyscy, których widzisz w swojej „rzeczywistości”, są częścią hologramu i odgrywają rolę, którą Twoje Nieskończone Ja poprosiło ich o odegranie i na którą się zgodzili na profesjonalnym poziomie. Kiedy ta rola się kończy, wstają z pola bitwy, łóżka szpitalnego lub slumsów i cieszą się z dobrze wykonanej pracy, przekonując Cię, że postacie, które grali, były prawdziwe. Dali Ci dar potężnego doświadczenia, które Twoje Nieskończone Ja chciało i stworzyło. Ale nie mieszaj rzeczy i nie myśl, że sceny, które odegrali, były czymś więcej niż aktorzy odgrywający tymczasowe rolę na zaproszenie Twojego Nieskończonego Ja.

           Innym dużym problemem ze współczuciem jest to, że chcesz „ulżyć” lub „złagodzić” cierpienie innej osoby. Szczerze mówiąc, chociaż to brzmi bardzo dobrze, jest to bardzo aroganckie myślenie, że wiemy lepiej od ich własnego Nieskończonego Ja, jakie doświadczenia powinni przeżywać. Nawet Mahatma Gandhi powiedział: „Bądź zmianą, którą chcesz zobaczyć na świecie.” Nie powiedział: „Idź i zmień świat na taki, jaki chcesz,” ani „Idź i zmień doświadczenia innych ludzi na takie, jakie uważasz za słuszne.” 

           W ten sam sposób, w jaki ufasz swojemu własnemu Nieskończonemu Ja, że stworzy dla Ciebie najodpowiedniejsze doświadczenia, możemy zaufać Nieskończonemu Ja innej osoby, że stworzy dla niej najodpowiedniejsze doświadczenia, bez względu na to, jak te doświadczenia wyglądają dla Ciebie lub dla mnie. 

           W rzeczywistości nie ma żadnego innego Gracza, który pojawia się w Twojej holograficznej rzeczywistości, którego sytuacja jest Twoją odpowiedzialnością do zmiany. Nie masz też mocy ani autorytetu, aby to zmienić. Ich doświadczenia zostały starannie wybrane dla nich przez ich Nieskończone Ja, tak samo jak Twoje dla Ciebie. Nadszedł czas, abyśmy to szanowali, szanowali i ufali wyborom innych Nieskończonych Ja, jak również naszym własnym i nie myśleli, że wiemy lepiej, jakie doświadczenia powinni przeżywać. 

          Ponadto to pragnienie, aby „ulżyć” lub „złagodzić” cierpienie innej osoby, nie może przynieść nic poza frustracją, złością i depresją, ponieważ nie masz mocy, aby coś z tym zrobić. Wszystko, co zrobisz, to spróbujesz, a najczęściej zawiedziesz i poczujesz się gorzej na końcu. Dlatego współczucie jest tak ograniczającym pojęciem, które należy tylko do pierwszej połowy Gry Ludzkiej.

                                                                            * * * 

           “Nigdy nie zmienisz nic, walcząc z istniejącą rzeczywistością. Aby coś zmienić, stwórz nowy model, który sprawi, że stary model stanie się przestarzały.”

                                                                                                                   – R. Buckminster Fuller 

           Koncepcja współczucia z natury sprawia, że ignorujemy tę mądrość i walczymy z tym, co widzimy w świecie. Wiele osób pracujących na rzecz pokoju, na przykład, przyjmuje slogan “Powiedz Nie Wojnie i Przemocy”. Ale samo myślenie lub działanie przeciwko wojnie i przemocy z powodu współczucia to w istocie walka z istniejącą rzeczywistością. 

           “Ale chwileczkę!” protestujesz. “Czy chcesz powiedzieć, że nic nie powinienem robić, gdy widzę ból i cierpienie innych w moim hologramie? Czy sugerujesz, że mam siedzieć bezczynnie i po prostu patrzeć, jak dziecko jest bite, kobieta gwałcona, a ludzie umierają z głodu lub chorób?”

           Absolutnie nie. To nie jest to, co mówię. Ale zamiast współczucia w pierwszej połowie, które prowadzi tylko do większych ograniczeń, empatia (zamiast współczucia), etyka i ekscytacja będą determinować Twoją reakcję w drugiej połowie Gry Ludzkiej. Oto, co mam na myśli… 

           Kiedy zastosujesz Proces na tych holograficznych doświadczeniach, które napotkasz, zaczynając drugą połowę – za każdym razem, gdy poczujesz dyskomfort w związku z kimś lub jakąś sytuacją, będziesz inaczej postrzegać te przypadki bólu i cierpienia, które mogą pojawić się w Twoim hologramie. Ale jest coś niezwykle ważnego, o czym należy pamiętać: tak długo, jak odczuwasz dyskomfort – a to obejmuje dyskomfort współczucia – wciąż przypisujesz moc “na zewnątrz” i wciąż jest osąd. Tylko wtedy, gdy będziesz mógł zobaczyć ból i cierpienie innych bez osądzania, że jest to “złe” lub “niewłaściwe” lub “trzeba to zmienić”, będziesz mógł czysto podjąć jakiekolwiek działanie. Wtedy będziesz wolny, by podążać za swoją ekscytacją i radością w każdej konkretnej sytuacji. 

           Na przykład, często pytają mnie, co bym zrobił, gdyby pojawił się hologram, w którym dziecko jest bite na moich oczach. Szczerze mówiąc, nie mogę podać ogólnej odpowiedzi, ponieważ wiele zależy od sytuacji. Ale moje własne zasady etyczne mogą skłonić mnie do podjęcia działania, ponieważ jestem opiekunem holograficznych doświadczeń, które moje Nieskończone Ja stworzyło dla mnie.

           Może wszedłbym między dorosłego a dziecko i powiedział dorosłemu, że nie oceniam tego, co robi, ale proszę, aby bił mnie zamiast dziecka i nie stawiałbym oporu. To tylko jedna z możliwości. W żadnym wypadku nie oceniałbym tego, co się dzieje jako “słuszne” czy “niesłuszne”, “dobre” czy “złe”, ani nie oceniałbym aktorów grających swoje role, ani nie myślał, że muszę lub powinienem zmienić samo działanie. Ale teraz mogę sobie wyobrazić, że moje osobiste uczucie ekscytacji i radości polegałoby na tym, że wolałbym być bity sam, niż patrzeć, jak dziecko jest bite. Nigdy też nie oddałbym ciosu ani nie próbowałbym się bronić. Mahatma Gandhi również tego by nie zrobił, co udowodnił wielokrotnie. 

           Dobrze. To indywidualna sytuacja. A co z milionami ludzi głodującymi na świecie, tymi, którzy codziennie są zabijani i okaleczani w niezliczonych wojnach i innych aktach przemocy, tymi, którzy są bezdomni i głodni i chorzy – co stanowi spory odsetek populacji Ziemi, jeśli oglądamy i wierzymy wiadomościom telewizyjnym? Co z nimi? 

           “Bądź zmianą, którą chcesz zobaczyć w świecie,” powiedział Gandhi. Więc oto kolejny trudny koncept… 

           Mimo całego bólu i cierpienia, które widzimy “na zewnątrz”, naszym jedynym zadaniem jako Gracza w drugiej połowie Gry Ludzkiej jest “odzyskanie” mocy, którą przypisaliśmy “na zewnątrz” w pierwszej połowie i przeżycie rollercoastera z powrotem do nieskończonej radości, nieskończonej mocy, nieskończonej mądrości, nieskończonej obfitości i nieskończonej miłości. Jest to wyłącznie nasza odpowiedzialność, aby żyć własną rzeczywistością. 

           W rzeczywistości, gdy nasze hologramy zawierają obrazy bólu i cierpienia “na zewnątrz”, to głównie dlatego, że nasze Nieskończone Ja próbuje nam pokazać, gdzie przypisaliśmy moc w pierwszej połowie i daje nam możliwość “odzyskania” jej. Te holograficzne obrazy bólu i cierpienia nie są po to, abyśmy coś z nimi zrobili, ale po to, abyśmy jako indywidualni Gracze zrobili coś z nami samymi. Mówiąc prościej, czyjś ból i cierpienie, które znajdą się w naszych hologramach, są okazją do porzucenia osądu i współczucia oraz do odkrycia nowego sposobu odczuwania i działania.

           Pamiętaj, co mówiliśmy o “innych ludziach” w rozdziale dwudziestym czwartym…. 

           “Inni ludzie” mają trzy główne cele w Twoim holograficznym doświadczeniu: 

           1. Są jak lustro – pokazują Ci to, co myślisz lub czujesz o sobie, 

           2. Dają Ci prezent: ważne informacje albo nowe pomysły. 

           3. Pomagają zacząć coś, co ma Ci pomóc. 

           To dotyczy wszystkich “innych ludzi”, których teraz oceniasz jako cierpiących i nigdzie na tej liście nie ma, że “inni ludzie” służą temu, abyś ich “ratował” przed ich doświadczeniami. 

           Jednak po drodze zaczniemy czuć w sobie podekscytowanie – podekscytowanie, które nas zachęca do działania. Więc jeśli widzę kogoś w bólu i cierpieniu w moim hologramie i nie oceniam tego ani nie wpadam w pułapkę chęci zmiany tego, mogę mimo to uznać, że podejmowanie działania jest dla mnie całkowicie radosne i ekscytujące. 

           Co jeśli ktoś w moim hologramie prosi mnie o pomoc? Udzielam jej chętnie, o ile przynosi mi to całkowitą radość – bez oceny ani dyskomfortu – i o ile nie mam oczekiwań co do wyniku.

           Proszę, nie zrozum mnie źle. Często jestem głęboko poruszony, gdy widzę kogoś w bólu lub cierpieniu w moim hologramie i udzielę pomocy, jeśli zostanę o to poproszony, pod warunkiem, że mogę to zrobić bez zamiaru naprawiania, zmieniania lub poprawiania czegokolwiek. Ale wiem też, że niemożliwe jest, aby oni byli ofiarami, tak samo jak niemożliwe jest, abym ja był ofiarą czegokolwiek lub kogokolwiek “na zewnątrz”; więc oferuję swoje wsparcie w każdy możliwy sposób, gdy mają takie trudne i ograniczające doświadczenie, bo wiem, że grają w pierwszej połowie Gry Ludzkiej. To naprawdę nie różni się od dodawania otuchy komuś na pierwszym wzgórzu kolejki górskiej, wspierania go w każdy możliwy sposób, mówiąc: “Trzymaj się!” 

           To może być nieprzyjemny przykład, ale to najlepsze, co przychodzi mi teraz do głowy. Ktoś woła mnie z kolejki górskiej jadącej w górę wzgórza. Mówi, że robi mu się niedobrze i potrzebuje pomocy. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby do niego dotrzeć, przynieść mu woreczek na wymioty, przytrzymać jego włosy, gdy będzie mu niedobrze, powiedzieć kilka zachęcających słów lub udzielić mu wszelkiej możliwej pomocy w danej chwili. Czego nie zrobię, to nie ocenię jego doświadczenia jako “złego” lub że powinno być inne i musi być zmienione, ani nie będę się nad nim litował, współczuł mu lub próbował zdjąć go z kolejki górskiej. Byłem tam; to nie jest przyjemne i wiem o tym. Wiem też, że to doświadczenie, zostało starannie wybrane dla niego przez jego własne Nieskończone Ja i jest ono idealne w danym momencie. W końcu, nie mogą pojechać na kolejce górskiej bez wspinania się na pierwsze wzgórze.

                                                                * * * 

           W biznesie odwykowym jest stare powiedzenie, że alkoholik nie przestanie pić, dopóki nie wypije wystarczająco dużo. Kurs Cudów mówi: „Jeśli Twoi bracia proszą Cię o coś, zrób to, ponieważ to nie ma znaczenia.” Więc jeśli Twój „brat” alkoholik prosi Cię o drinka, co jest „współczującym” działaniem? Zgodnie z zasadami odwyku i Kursem Cudów, może to być podanie im drinka, o który proszą, zamiast oceniać i próbować zmieniać ich doświadczenie, ponieważ wiesz, co jest dla nich najlepsze. 

           Oczywiście, naturalne jest pragnienie, aby wszyscy Gracze, których spotykamy w naszych hologramach, doświadczali tej samej radości, mocy, obfitości i miłości co my i kiedy widzimy kogoś w naszym hologramie, kto nie jest w takim stanie, łatwo możemy życzyć im czegoś innego i chcemy, aby dołączyli do nas w radości, mocy, obfitości i miłości drugiej połowy. Ale nie możemy oceniać ich sytuacji jako „złej” lub „niewłaściwej”, ani nawet że nasza sytuacja jest „lepsza” od ich, a następnie próbować coś zmienić w ich okolicznościach. 

           Wiele lat temu zrezygnowałem z pomysłu próby „uratowania świata” lub nawet zakończenia wojen na tej planecie, kiedy zdałem sobie sprawę, że wojna była bardzo wartościowym doświadczeniem w moim własnym życiu (chociażby po to, by pokazać mi, kim nie jestem i jak nie chcę się zachowywać); i „kim byłem, żeby próbować ograniczać doświadczenia innych ludzi, którzy mogą skorzystać z tych samych możliwości.” Dziś jestem podekscytowany odkrywaniem, jak pobierać inne częstotliwości z Pola (jak będzie to wyjaśnione w rozdziale trzydziestym szóstym), które tworzą spokojne i harmonijne życie na Planecie Ziemia, ale bez żadnego osądzania, że wszyscy ludzie powinni żyć w ten sposób, lub że sposób, w jaki inni ludzie żyją teraz, jest w jakiś sposób „niewłaściwy.”

                                                               * * *

           Młody Izraelczyk w społeczności Tamera mówił, że zamiast pogrążać się w czyimś bólu i cierpieniu i odczuwać ten ból samemu, postanowił, że jego jedynym zadaniem jest “być szczęśliwym” – dawać innym nadzieję, inspirację i pokazywać, jak ich życie może być inne. 

           Wątpię, czy ci, którzy cierpią, chcą, abyśmy dołączyli do ich nieszczęścia. Nie sądzę, że chcą, abyśmy “litowali” się nad nimi lub “czuli ich ból”. Myślę, że woleliby, abyśmy byli “szczęśliwi”, żeby wiedzieli, że to możliwe również dla nich. 

           Dlatego zamiast współczucia w drugiej połowie Gry Ludzkiej, podążamy za naszym entuzjazmem, radością i pasją, i podejmujemy działania, które czujemy, że powinniśmy podjąć w związku z naszymi holograficznymi doświadczeniami, o ile nie wiąże się to z oceną lub dyskomfortem. 

           W końcu świat nie potrzebuje ratunku. Jest doskonały dokładnie taki, jaki jest, aż do najmniejszego szczegółu. 

           Ratowanie świata, jakkolwiek wspaniale by to nie brzmiało na powierzchni, to nie tylko szczyt arogancji w myśleniu, że wiesz, jaki świat powinien być, ale także jedna z najprzemyślniejszych pokus ego – Mai – mająca na celu utrzymanie jej władzy i istnienia. 

           Zdaję sobie sprawę, że obecnie istnieje duża presja społeczna, aby być współczującym; ale w rzeczywistości całe to współczucie to jedno z największych kłamstw, które utrzymuje ludzi w kinie, z prostego powodu, że skupienie się na współczuciu dla innych powstrzymuje Graczy przed spojrzeniem na siebie. Dopóki Twój czas i uwaga są związane próbami złagodzenia bólu i cierpienia innych, nigdy nie będziesz miał tego, co jest potrzebne, aby przetworzyć swoje własne osądy, przekonania, opinie i lęki. Zamiast tego będziesz kurczowo trzymać się tej warstwy ego – tej tożsamości, którą nie jesteś – zwanej “współczującym”.

Powrót do spisu treści