ROZDZIAŁ 36 – Przyszłość

           Pytanie: Myślałem, że przeczytałem w Rozdziale Dwudziestym Siódmym, że czas nie istnieje. Dlaczego więc nazywasz ostatni rozdział tej książki „Przyszłość”? 

           Odpowiedź: Masz rację. Ale powiedziałem też w Rozdziale Dwudziestym, że „wciąż mogę marzyć”; i to właśnie chciałbym zrobić – pomarzyć trochę o przyszłości – dopóki nie przywiążę się do spełnienia tych marzeń. 

           W rzeczywistości, pod koniec Twojego czasu w kokonie, zaczynasz dostrzegać fale w Uniwersalnym oceanie, ruch w matrycy „Środowiska Ziemi”; i czasami fajnie jest spekulować – w ogólnym sensie – dokąd te fale mogą zmierzać. Widzę kilka fal, na których chciałbym się skupić przez kilka minut, zanim zakończę tę książkę, po prostu dlatego, że uważam niektóre z tych rzeczy za fascynujące. 

           Pierwsza fala, którą widzę, to fakt, że dramat, konflikt, ból, cierpienie, wojna, przemoc i trudności w matrycy „Środowiska Ziemi” faktycznie się nasilają na całym świecie, pomimo – lub może, jak wyjaśniono w Rozdziale Osiemnastym, częściowo z powodu – oporu coraz większej liczby „pracowników pokoju”. Niektóre „rozwinięte” kraje jeszcze nie zostały tak mocno dotknięte, ale będą, gdy globalny system gospodarczy stanie się bardziej chaotyczny. 

           Wydaje się, że każdego dnia wiadomości są pełne doniesień o kolejnych ofiarach wojny i przemocy, a także o klęskach żywiołowych. Coraz więcej ludzi na całym świecie traci pracę, coraz więcej ledwo żyje z dnia na dzień, coraz więcej traci domy, coraz więcej osób nie ma pojęcia, jak oni lub ich rodziny przetrwają. Coraz więcej gospodarek upada, coraz więcej rządów się rozpada lub staje w obliczu wyzwań, a coraz więcej teorii wszystkiego upada na naszych oczach. 

           Dla mnie jednak nie jest to wcale „zła” rzecz. Może to sygnalizować początek masowego exodusu z filmowego teatru, gdzie duża liczba Graczy zbiera się wokół ogrodu gotowa jeść z Drzewa Życia. Innymi słowy, śruba może się dokręcać, gumka może się rozciągać do granic możliwości, a sytuacja pogarszać się tak długo, aż coraz więcej Ludzkich Dzieci będzie gotowych wstać ze swoich miejsc i krzyknąć: „Jesteśmy wściekli i nie będziemy tego dłużej znosić” – a coraz więcej Ludzkich Dorosłych zrozumie, że to, co dzieje się z tyłu kina, też nie działa i ruszy w stronę drzwi. Czasem musi się zrobić naprawdę „źle”, żeby to się stało. Ale byłem już zbyt optymistyczny wcześniej, więc nie mogę być pewien. Jak powiedział Alan Shore w jednej ze swoich końcowych argumentacji w odcinku Boston Legal

           “Kiedy okazało się, że te bronie masowego rażenia nie istniały, spodziewałem się, że Amerykanie się zbuntują. Nie zrobili tego. Potem, gdy wyszła na jaw sprawa tortur w więzieniu Abu Ghraib, i dowiedzieliśmy się, że nasz rząd brał udział w tzw. ‘rendition’ – czyli w porwaniach ludzi i przekazywaniu ich krajom, które specjalizują się w torturach – byłem pewien, że wtedy Amerykanie się odezwą. Milczeliśmy. 

           Potem dowiedzieliśmy się, że zamknęliśmy tysiące tzw. podejrzanych o terroryzm, trzymając ich w więzieniach bez prawa do procesu, a nawet bez możliwości stawienia czoła swoim oskarżycielom. Na pewno nie pozwolilibyśmy na to. A jednak pozwoliliśmy. 

           Teraz odkryto, że rząd prowadził ogromne, nielegalne szpiegowanie swoich własnych obywateli – ciebie i mnie; i wtedy przynajmniej pocieszałem się, że nareszcie – nareszcie – Amerykanie będą mieli tego dość. Najwidoczniej nie.

           W rzeczywistości, jeśli ludzie w tym kraju się wypowiedzieli, to ich przesłanie brzmi: ‘Zgadzamy się na to wszystko – tortury, nielegalne przeszukania i konfiskaty, nielegalne podsłuchy, więzienie bez uczciwego procesu, czy jakiegokolwiek procesu, wojna na fałszywych przesłankach. My, jako obywatele, najwyraźniej nie czujemy się tym dotknięci. Nie ma demonstracji na uniwersytetach; właściwie nie ma wyraźnych znaków, że młodzi ludzie w ogóle to zauważyli.”

Alan Shore, In closing arguments on Boston Legal, Season Two, Episode 19.

Stick It – first broadcast March 14, 2006

           Może to jest pozytywny znak, że „młodzi ludzie” nie protestują na kampusach uniwersyteckich ani ogólnie nie sprzeciwiają się. Może to oznacza, że zaczynają dostrzegać, że „zmienianie rzeczy” nie działa, ale jednocześnie widzą bezsens oporu, brak celu w dołączaniu do grup z tyłu kina, a także wszechobecne sprzeczności i niespójności we wszystkich systemach wierzeń, które oceniają innych. 

           Może „młodzi ludzie” są po prostu odrętwiali, mają dość wszystkiego, ale nie mają pojęcia, co dalej robić, nie mają jeszcze koncepcji realnej alternatywy dla przestarzałych i błędnych modeli życia, które znajdują się w kinie. Może są gotowi na ten model Gry Ludzkiej. 

           Jak zapytałem w Rozdziale Dwudziestym Pierwszym: „Ile więcej bólu, cierpienia, ograniczeń i restrykcji będzie potrzebne, zanim miliony Graczy poddadzą się, zrozumieją, że to ich własne osądy i opór są przyczyną tego bólu i cierpienia i będą gotowi zacząć przetwarzać fałszywą wiedzę i warstwy ego, które są częścią życia w kinie?” 

           Wygląda na to, że Pierwsza Fala prowadzi w kierunku większego bólu i cierpienia, i dla mnie oznacza, że kolejka górska zbliża się do szczytu pierwszego wzniesienia, kiedy sytuacja stanie się naprawdę trudna dla tych, którzy są w środku.

                                                              * * *

           Druga Fala, idąca w przeciwnym kierunku, to znak, że coraz więcej Graczy budzi się ze swojego snu, albo przynajmniej budzi się w środku swojego snu. Przypominasz sobie, że mówiłem o „szablonie” (lub matrycy) dla „Środowiska Ziemi” w Rozdziale Dwudziestym Czwartym. Spekulujmy trochę, jak ten szablon może zmieniać się od czasu do czasu… 

           Pamiętasz Pole?

           “Pole wszelkich możliwości.”

McTaggert, Lynne. The Field: TheQuest for the Secret Force of the Universe

           “Podstawą wszechświata jest jedno uniwersalne pole inteligencji… źródło wszystkich praw natury, wszystkich sił podstawowych, wszystkich cząsteczek, oraz wszystkich praw, które rządzą życiem na każdym poziomie wszechświata.”

Hagelin, John.What the Bleep!? – Down the Rabbit Hole 

           „Nie możemy wyjaśnić tego, co widzimy jako materię… chyba że wyobrazimy sobie, że te cząsteczki materii pochodzą lub wyłaniają się z wzorców fal myśli.

Wolf, Fred Alan.  What the Bleep!? – Down the Rabbit Hole 

           Nieskończone ‘Ja’ wchodzi w to pole i wybiera określone fale, aby stworzyć holograficzne doświadczenia, które chce dla swojego Gracza.

           Zamiast za każdym razem tworzyć na nowo samochody, budynki, teczkę, galaktyki, układ słoneczny i tę planetę, używa się szablonu, który nazwałem „Środowiskiem Ziemi.” To taki podstawowy plan, który działa jak zestaw filmowy, gdzie możemy całkowicie się zanurzyć. Następnie dodaje się unikalne elementy, które są potrzebne dla konkretnego Gracza. Po tym, ten hologram (obraz) jest wysyłany do mózgu Gracza. 

           Mówiłem również o tym, że ludzki mózg odbiera te holograficzne fale z Pola i przekształca je w naszą „fizyczną rzeczywistość.” Działa to podobnie jak radio, które odbiera fale dźwiękowe i zmienia je na muzykę i słowa, które możemy usłyszeć. I tu właśnie pojawia się Gracz. Pozwól, że wyjaśnię… 

           Radio może odbierać tylko pewien zakres fal, które zamienia na dźwięk. Zakres AM to 535-1605 KHz, a FM to zazwyczaj 88-108 MHz, choć może się to różnić w zależności od kraju. Oczywiście, istnieją dźwięki poza tymi częstotliwościami, ale radio ich nie odbiera. 

           Tak samo jest z ludźmi – możemy słyszeć tylko ograniczoną liczbę dźwięków. Na przykład psy, delfiny i inne zwierzęta słyszą dźwięki na różnych częstotliwościach niż my. 

           Są dowody naukowe, że nasze mózgi odbierają więcej częstotliwości niż jesteśmy w stanie zauważyć. Michael Weliky z Uniwersytetu Rochester przeprowadził badanie, które sugeruje, że aż 80% częstotliwości, które odbieramy, jest „zamknięte w naszych głowach” i nie możemy ich dostrzec. 

           Bez względu na to, ile częstotliwości nasz mózg może odbierać z Pola, jasne jest, że istnieje ograniczony zakres częstotliwości, które możemy faktycznie dostrzec. A co decyduje o tym zakresie? Nasze oceny, przekonania, opinie i lęki, które tworzymy w pierwszej części Gry Ludzkiej. W każdej chwili, szablon „Środowiska Ziemi” dostępny dla Nieskończonego Ja, aby stworzyć hologram dla Gracza, jest ograniczony do pewnego zakresu częstotliwości, które Gracz może dostrzec na podstawie swoich ocen, przekonań, opinii i lęków.

           Chcę to powtórzyć trzeci raz, ponieważ jest to bardzo ważne: Nasze oceny, przekonania, opinie i lęki ograniczają zakres fal, które Nieskończone “Ja” może użyć z Pola, aby pobrać holograficzne doświadczenia, które możemy dostrzec. To zostało bardzo dobrze pokazane przez dr. Bruce’a Liptona w jego ćwiczeniu z dwoma zestawami kolorowych okularów i obrazkami STRACHU i MIŁOŚCI. 

           Mając to na uwadze, chcę przyjrzeć się zakresowi fal w naszym obecnym szablonie „Środowiska Ziemi,” ale to może być trochę skomplikowane z powodu używanych słów i porównania do radia. Chcę podkreślić, zanim zaczniemy, że żadna fala nie jest „lepsza” ani „gorsza” od innej. Kiedy używam liczb do reprezentowania fal, to nie znaczy, że jedna liczba jest „lepsza” lub „gorsza” tylko dlatego, że jest „wyższa” lub „niższa.” Na przykład muzyka na częstotliwości 91.3 na skali radia nie jest „lepsza” niż muzyka na częstotliwości 104.7. To po prostu inna fala z inną zawartością. Możesz woleć słuchać jednego rodzaju muzyki zamiast innego, ale to nie czyni jej „lepszą.” 

           Aby pomóc w usunięciu wszelkich ocen dotyczących tych liczb, celowo odwróciłem poniższe wykresy od tego, co normalnie byśmy oczekiwali zobaczyć. W rzeczywistości, robienie tego w ten sposób bardziej pasuje do naszego porównania z kolejką górską, gdzie im wyżej wjedziesz na pierwsze wzgórze, tym więcej ograniczeń doświadczasz.

           Dobrze, powiedzmy, że cały zakres fal dostępnych w Polu dla naszego Nieskończonego Ja do stworzenia holograficznego doświadczenia wynosi od 0 do 2000, mniej więcej tak….

          Jednakże, wiekszość graczy dziś, może dostrzec tylko cześć tej czestotliwości (500 – 1800) z powodu ich osadów, wierzen, opinii i strachu, jak poniżej…

                 

           Gdybyśmy mieli narysować wykres Graczy na Ziemi i zakres fal, które mogą dostrzegać, mógłby on wyglądać jak krzywa dzwonowa….

          …z niewielka iloscia osób, które doświadczają głównie radości i obfitości (czyli prawie żadnych ograniczeń); jest też niewiele osób, które doświadczają katastrof, nieszczęść i plag (czyli całkowitych ograniczeń); a większość ludzi żyje w środowisku Ziemi, które obejmuje zarówno piękno, zachody słońca, szczęście i miłość, jak i wojny, przemoc, znęcanie się oraz strach. 

           W dowolnym momencie interesuje mnie, jak wygląda szablon „Środowiska Ziemi,” który pojawia się w moim hologramie, i jak zmienia się zakres fal, które mogę dostrzegać. Jak powiedziałem, wydaje mi się, że coraz więcej Graczy doświadcza wojen, przemocy, znęcania się i strachu. Liczba ludzi cierpiących i przeżywających ból dramatycznie wzrosła w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat w porównaniu do poprzednich szablonów. To mówi mi, że coraz więcej Graczy zbliża się do szczytu ograniczeń w pierwszej części Gry Ludzkiej, a coraz więcej Nieskończonych Ja może być gotowych, aby ich Gracze przeszli do drugiej części gry. 

           Czy wyraziłem się jasno? Zamiast oceniać rosnącą liczbę zgonów spowodowanych naturalnymi katastrofami, załamaniem się światowego systemu finansowego lub topnieniem lodowców jako „złe,” mogą one po prostu być oznaką, że ilość ograniczeń pojawiających się w szablonie „Środowiska Ziemi” osiąga swoje maksymalne granice i może to skutkować tym, że więcej Graczy przejdzie do drugiej części Gry Ludzkiej – tak jak powiedziałem wcześniej, jak gumka, która jest rozciągnięta do swoich granic, zanim pęknie.

                                                 * * * 

           Jak możemy zacząć dostrzegać inny zakres fal w szablonie „Środowiska Ziemi”? Możemy to zrobić, rezygnując z naszych ocen, przekonań, opinii i lęków na poziomie pojedynczego Gracza. Mamy wolną wolę i zdolność, aby to zrobić. W ten sposób zmienimy zakres fal, które możemy dostrzegać w szablonie „Środowiska Ziemi,” a to oznacza, że nasz Nieskończony „Ja” będzie mógł użyć tych nowych fal do stworzenia naszych hologramów, zamiast tych starych…

           …na te…

           Zauważysz, że wojny, przemoc, znęcanie się i strach przestają być widoczne w tym nowym zakresie fal. One nadal istnieją, jak wszystkie fale, ale my po prostu nie doświadczamy ich już jako pojedynczy Gracze. 

           To dzieje się, gdy Gracz posuwa się dalej w swoim kokonie, przechodząc przez Proces Roberta i robiąc duchową autolizę, pozbywając się swoich ocen, przekonań, opinii i lęków, a zwłaszcza odrywając warstwy swojego ego. Po prostu przestają się pojawiać ograniczające doświadczenia, które mieli w kinie filmu w ich hologramach. 

           Na drugim końcu spektrum zaczynamy doświadczać więcej niż tylko piękna, zachodów słońca, szczęścia i miłości, gdy zmierzamy w stronę nieograniczonej radości i obfitości. 

           Chcę podkreślić, że nie jest konieczne „wysyłanie nowych informacji do Pola”, aby stworzyć te nowe fale, jak sugerowali niektórzy nauczyciele, ponieważ Pole, z definicji, zawiera już wszystkie informacje i wszystkie możliwości, a my jako Gracze i tak nie możemy niczego stworzyć. Nie jest też konieczne zmienianie liczby nici DNA, osiąganie pewnego poziomu „oświecenia”, jedzenie tylko organicznej żywności, medytowanie czy robienie czegokolwiek innego, aby zacząć dostrzegać ten nowy zakres fal. Wszystko, co jest potrzebne, to pozbycie się ocen, przekonań, opinii i lęków, które określały zakres fal w pierwszej połowie Gry Ludzkiej. 

           Teraz interesujące pytanie brzmi: Co by się stało, gdyby wielu Graczy opuściło kino filmu, przeszło przez swój kokon, pozbyło się swoich ocen, przekonań, opinii i lęków, i było w stanie dostrzec ten nowy zakres fal? Jaki wpływ miałoby to na szablon „Środowiska Ziemi” w Polu – ten, którego Nieskończone Ja używają, tworząc holograficzne doświadczenia dla swoich Graczy?

           Innymi słowy, jaki mógłby być efekt, jeśli duża liczba Graczy zaczęłaby proces przemiany w motyle? Czy krzywa dzwonowa wyglądałaby wtedy tak? 

           Brytyjski biolog, Rupert Sheldrake, stworzył teorię, którą nazwał „rezonans morficzny” lub „teoria pola morficznego”. 

           W skrócie teoria ta mówi, że kiedy wystarczająca liczba osobników z danego gatunku przyjmie to samo zachowanie, osiągnięta zostaje tzw. „masa krytyczna”, a to nowe zachowanie jest automatycznie i szybko przekazywane na cały gatunek dzięki „rezonansowi morficznemu”. 

           „Termin [pola morficzne] jest szerszy niż pola morfogenetyczne i obejmuje inne rodzaje pól organizujących, oprócz tych związanych z morfogenezą; pola organizujące zachowanie zwierząt i ludzi, systemy społeczne i kulturowe oraz aktywność umysłową również mogą być postrzegane jako pola morficzne, które zawierają w sobie wrodzoną pamięć.” 

           Teorie Sheldrake’a były przez wiele lat mocno krytykowane przez biologów głównego nurtu. Jednak niektórzy fizycy kwantowi poparli hipotezę Sheldrake’a, a nawet David Bohm zasugerował, że jest zgodna z jego własnymi ideami o tym, co nazwał „porządkiem ukrytym” i „porządkiem jawnym”. 

           Z moich bezpośrednich doświadczeń w testowaniu i kwestionowaniu tego modelu wiem, że pojedynczy Gracz może znacząco zmienić zakres częstotliwości, jakie jego Nieskończone Ja może wykorzystać do stworzenia jego holograficznych doświadczeń, poprzez pozbycie się osądów, przekonań, opinii i lęków oraz „ściągnięcie” kolejnych warstw ego. 

           Zastanawiam się więc… 

           Jeśli coraz więcej Graczy wejdzie do swoich kokonów, czy proces transformacji stanie się szybszy i łatwiejszy dla kolejnych pokoleń? 

           Czy osiągnięta zostanie masa krytyczna, po której wszyscy Gracze na Ziemi automatycznie wyjdą z kina i wejdą do swoich kokonów? 

           Czy Ziemia, jako Gracz sama w sobie, przestanie potrzebować kina i rozpocznie zupełnie nową grę? 

           To jest fala nr 2. 

           Chciałbym pozostać tu wystarczająco długo, aby zobaczyć, dokąd to prowadzi.

Powrót do spisu treści