Ramana Maharshi nauczał, że możesz osiągnąć etap motyla, jeśli po prostu będziesz „zadawać sobie raz po raz pytanie: „Kim jestem?”
Robert Adams’ blog about Sri Ramana Maharshi
„Zapytanie „Kim jestem?” zniszczy wszystkie inne myśli i podobnie jak kij służący do podsycania płonącego stosu, sam w końcu ulegnie zniszczeniu. Wtedy pojawi się Samorealizacja.”
Mahadevan, T.M.P., in the Introduction to Who Am I?: The Teachings of Bhagavan Sri Ramana Maharshi
Jest to o wiele łatwiej powiedzieć niż zrobić i jak każda inna nauka na tyłach kina, gdyby działała, do tej pory Ziemię zaludniłoby mnóstwo “motyli”.
A więc zastosujesz trochę inne podejście, które zadziała. Przez mniej więcej dwa lata spędzone w Twoim kokonie będziesz się koncentrować na odpowiadaniu na pytanie: „Kim nie jestem?” oraz na pytanie: „Co jest prawdą?”. Przynajmniej to zadziałało w przypadku mnie i kilku innych skautów i doprowadziło nas do miejsca, w którym jesteśmy dzisiaj.
Zasadniczo, zanim znajdziesz prawdziwą odpowiedź na pytanie „Kim jestem?”, musisz odrzucić wszystkie fałszywe odpowiedzi, które zebrałeś w ciągu swojego życia, zwłaszcza te, które zebrałeś, należąc do różnych grup na tyłach kina.
Pamiętaj, że aby gąsienica przekształciła się w motyla, musi najpierw zdać sobie sprawę, że już nie jest gąsienicą.
„To właśnie w okresie przepoczwarzania powstają dorosłe struktury owada, podczas gdy struktury larwalne ulegają rozkładowi”.
Wikipedia – Przepoczwarzenie/Pupa
Przyjrzymy się więc bliżej niektórym przekonaniom powszechnie panującym wokół tematu „Kim jestem” i czy są one prawdziwe, czy nie; a jednym z najczęstszych, które stało się bardzo popularne wśród grup New Age, jest: „Tworzysz własną rzeczywistość”.
Ale czy to prawda?
Po pierwsze, ponieważ New Age najwyraźniej nigdy nie dowiedział się, że „rzeczywistość” jest tak naprawde obrazem holograficznym, a nie czymś „prawdziwym”, odrzau możemy stwierdzic, że to stwierdzenie nie jest prawdą. Ale to tylko drobny błąd i jestem bardzo skłonny zmienić nieco ich slogan, aby był zgodny z fizyką kwantową i powiem: „Tworzysz swój własny holograficzny wszechświat”, abyśmy mogli skupić się na ważnych kwestiach.
„Tworzysz swój własny holograficzny wszechświat”.
Czy to prawda?
Jeśli tak, to kim dokładnie jest „ty”, który tworzy swój własny holograficzny wszechświat?
Przekonajmy się, zaczynając od miejsca, w którym przerwaliśmy nasze badanie fizyki kwantowej w ostatniej części. Powiedzieliśmy…
„To, co zawsze uważaliśmy za nasze życie, naszą rzeczywistość, nie jest rzeczywiste – zgodnie z fizyką kwantową – ale w rzeczywistości holograficznym filmem 3D, w którym byliśmy zanurzeni, którego częstotliwości fal zostały pobrane z Pola do naszego mózgu, gdzie są tłumaczone na cząstki umiejscowione w czasie i przestrzeni i rzutowane „tam”, abyśmy mogli postrzegać je za pomocą naszych zmysłów.“
… a pytanie, które zadaliśmy, brzmiało: „Kto lub co tworzy holograficzne filmy, których doświadczam jako moją rzeczywistość?”
Pamiętasz, że hologram jest procesem dwuetapowym, a w drugim kroku wiązka odniesienia jest kierowana w stronę płyty holograficznej (lub błony) zawierającej obiekt, aby obiekt wskoczył w „rzeczywistość”.

Nie rozmawialiśmy jeszcze o tym, że pojedynczy kawałek filmu holograficznego jest w stanie przechowywać wiele, wiele obiektów, a holografia może wkrótce zastąpić inne laserowe techniki przechowywania ze względu na swoją zdolność do pomieszczenia tylu informacji. („Zaletą tego rodzaju przechowywania danych jest to, że zamiast samej powierzchni wykorzystywana jest objętość nośnika zapisu.”)
To, który obiekt lub obiekty wyskoczą po skierowaniu wiązki odniesienia na kliszę, zależy od kąta wiązki referencyjnej. Innymi słowy, możesz wybrać, które obrazy holograficzne chcesz utworzyć, używając różnych kątów wiązki referencyjnej, aby wybrać dokładnie żądane wzory fal, które są przechowywane na filmie holograficznym.
Teraz zastosujmy to do naszego holograficznego wszechświata….
Jakaś wiązka referencyjna– jeszcze nie wiemy jaka – jest kierowana na Pole, które jest jak gigantyczny kawałek holograficznej błony, która zawiera już wszystkie częstotliwości fal wymagane dla nieskończonej liczby hologramów; i wyskakuje „rzeczywistość”.

Więc teraz możemy zadać nasze pytanie jeszcze bardziej konkretnie: Kto lub co jest wiązką referencyjną, która wybiera określone częstotliwości fal z Pola, aby stworzyć naszą holograficzną rzeczywistość?
Najlepszą odpowiedzią, jaką ktokolwiek do tej pory wymyślił to: Świadomość. Świadomość wybiera dokładne częstotliwości fal w Polu i przesyła je do ludzkiego mózgu, który następnie przekształca je w cząstki czasoprzestrzenne i projektuje naszą „rzeczywistość”.

Oczywiście ten proces nie jest dwuwymiarowy ani liniowy, jak pokazano na tym obrazku. Bardziej realistycznym przedstawieniem mogą być trójwymiarowe koncentryczne okręgi, z „rzeczywistością” pośrodku, Polem wokół niego i świadomością wokół Pola.

Możesz myśleć o tym jak o brzoskwini, gdzie pestka brzoskwini jest „rzeczywistością”, Pole to miąższ brzoskwini, który jesz, a świadomość to skórka. Jednak w tej chwili utknęliśmy z dwuwymiarowymi liniowymi obrazami, przynajmniej do czasu, kiedy ta książka będzie mogła być wykonana holograficznie.
* * *
Świadomość wybiera dokładne częstotliwości fal w Polu i przesyła je do ludzkiego mózgu, który następnie przekształca je w cząstki czasoprzestrzenne i projektuje naszą „rzeczywistość”.
W tym miejscu fizycy kwantowi podzielili się na dwie główne grupy. Jedna grupa – „czyści” naukowcy – nie może zaakceptować tej odpowiedzi, chociaż jest ona najbardziej logiczna i najprostsza, a więc spełnia zasadę Brzytwy Ockhama i zasadę oszczędności. Dzieje się tak dlatego, że świadomości nie można zmierzyć ani zająć się nią w normalny naukowy sposób. Świadomość po prostu nie poddaje się równaniom matematycznym ani badaniom statystycznym.
Ale istnieje znaczna liczba fizyków kwantowych, którzy rozumieją, że świadomość jest nie tylko najlepszą odpowiedzią, ale także najbardziej praktyczną. Jednym z nich jest dr Amit Goswami, w mojej ocenie jeden z wielkich myślicieli naszych czasów. Dr Goswami jest emerytowanym profesorem fizyki teoretycznej na Uniwersytecie w Oregonie, starszym pracownikiem naukowym w Instytucie Nauk Noetycznych oraz autorem ośmiu książek o fizyce kwantowej, w tym The Self-Aware Universe oraz Science and Spirituality: A Quantum Integration. Dr Goswami mówi:
“Fizyka kwantowa pozwala nam bezpośrednio dostrzec, że możemy zrozumieć świat tylko wtedy, gdy opieramy go na świadomości. Świat jest stworzony ze świadomości; świat jest świadomością… Fizyka kwantowa czyni to jasnym jak słońce… Świadomość musi być zaangażowana… i tak po raz pierwszy nauka napotyka „wolną wolę”. Świadomość jest wolna, ponieważ w naszej nauce nie istnieje matematyczny opis podmiotu; tylko obiekty mogą być opisane matematycznie, i to jedynie w zakresie, w jakim są możliwościami. Wciąż pozostaje kluczowe pytanie: Kto jest „wybierającym”? A kiedy to dostrzegamy… widzimy, że istnieje wolność wyboru, a z tej wolności wyboru wynika nasze rzeczywiste doświadczenie.”
Goswami, Amit. What the Bleep!? – Down the Rabbit Hole
Dr Jeffrey Satinover, wykładowca fizyki na Uniwersytecie Yale, ma takie przemyślenia…
„Jeśli założysz, że istnieje niematerialny świat, który wpływa na namacalny świat naszego doświadczenia, a następnie powiesz: „Tak mówi mechanika kwantowa” – i przyznaję, jest to uczciwy sposób wytłumaczenia czegoś, co jest bardzo, bardzo trudne do uchwycenia – ale potem całkiem naturalnie prowadzi do wniosku, że mechanika kwantowa mówi, że istnieje świat duchowy, który dokonuje tego wyboru, że istnieje inny świat, który jest nieuchwytny i wpływa na świat fizyczny. Jednak ta nieuchwytność sama w sobie jest podstawą fizycznej rzeczywistości. Może być nieuchwytny, ale jest – cóż, tak naprawdę nie możemy powiedzieć, czym jest ani dlaczego tam jest – ale w rzeczywistości jest to najbardziej podstawowa cecha materii”.
What the Bleep!? – Down the Rabbit Hole
Fred Alan Wolf, fizyk teoretyczny, ujmuje to w ten sposób…
„Fizyka kwantowa mówi, że świadomość odgrywa pewną rolę we wszechświecie. Mówi, że istnieje tajne podziemie, które zdaje się oddziaływać na rzeczywistość, w której żyjemy, i że rzeczywistość, w której żyjemy, wcale nie jest tym, czym się wydaje.”
What the Bleep!? – Down the Rabbit Hole
A dr Andrew Newberg, dyrektor Centrum Duchowości i Neuronauk na Uniwersytecie w Pensylwanii, pyta…
„Czy żyjemy w wielkim „Holodecku”, to pytanie, na które niekoniecznie mamy dobrą odpowiedź… Możliwe, że wszystko to jest jedynie wielką iluzją… Jaka więc jest relacja między świadomością a materialną rzeczywistością – czy świat materialny może być wywiedziony ze świadomości, czy też sama świadomość może być podstawową „substancją” wszechświata, że tak powiem, zamiast „zimnej, ciemnej materii” lub innych aspektów materii, których poszukują fizycy?… Być może ma to więcej wspólnego ze świadomością. W tym sensie możemy naprawdę myśleć o wszechświecie bardziej jako o stanie świadomości… znacznie bardziej niż o materialnej rzeczywistości, na którą zazwyczaj patrzymy.”
What the Bleep!? – Down the Rabbit Hole
Tak więc wielu szanowanych i rozważnych fizyków kwantowych doszło do wniosku, że to świadomość wybiera dokładne częstotliwości fal z Pola, których chce użyć do stworzenia naszych holograficznych doświadczeń.
Jednak, podobnie jak Pole, nikt nie może udowodnić istnienia świadomości. Ale podobnie jak w przypadku Pola, kiedy założymy, że „świadomość musi być zaangażowana”, jak mówi dr Goswami, możemy zbudować bardzo udany model tego, jak działa nasz świat i używać tego modelu w bardzo praktycznych i skutecznych zastosowaniach na co dzień.
Tak więc stwierdzenie „Ty tworzysz swój własny holograficzny wszechświat” nie jest prawdziwe, ponieważ „Ty”, o którym myślisz jako Ty, ten po „rzeczywistej” stronie Pola, nie tworzy tej rzeczywistości. Być może bliższe prawdy byłoby stwierdzenie: „Twoja świadomość tworzy Twój własny holograficzny wszechświat”.
Ale… czym właściwie jest świadomość?
Jeśli chcesz się pośmiać, kliknij tutaj, aby obejrzeć krótki film z What the Bleep!? – Down the Rabbit Hole, gdzie niektórzy z najbystrzejszych ludzi w dziedzinie fizyki kwantowej próbują udzielić odpowiedzi!
A potem, kiedy już przestaniesz się śmiać, doceń proszę szczerość i pokorę, z jaką te wszystkie wielkie umysły zmagały się z tym pytaniem, bo zdefiniowanie świadomości wcale nie jest łatwe.
Słownik Merriam-Webster definiuje świadomość jako „jakość lub stan bycia świadomym, zwłaszcza czegoś w sobie”.
Merriam-Webster Dictionary – consciousness
W filozofii „na najbardziej podstawowym poziomie można powiedzieć, że świadomość jest procesem skupiania myśli przez myśliciela na jakimś aspekcie egzystencji.”
„U ludzi świadomość jest rozumiana jako obejmująca „metaświadomość”, świadomość, że jest się świadomym.”
W wielu naukach duchowych świadomość jest synonimem ludzkiej duszy lub ducha, nieśmiertelnej części istoty ludzkiej; a „wyższa świadomość – zwana także nadświadomością (jogą), świadomością obiektywną (Gurdżijew), świadomością buddyjską (Teozofia), świadomością Boga (Sufizm i Hinduizm), świadomością Chrystusa (Nowa Myśl) i świadomością kosmiczną – to wyrażenia używane do określenia świadomość istoty ludzkiej, która osiągnęła wyższy poziom rozwoju ewolucyjnego.”
Answers.com – higher consciousness
Ale „możemy być zmuszeni przyznać, że świadomość, podobnie jak nieskończoność i koncepcje fal cząstek w mechanice kwantowej, jest właściwością, której nie można intuicyjnie uczynić prostą. Świadomość – podobnie jak grawitacja, masa i ładunek – może być jedną z nieredukowalnych właściwości wszechświata, której dalsze wyjaśnienia nie są możliwe”.
Ramachandran, V.S. with Blakemore, Colin, Answers.com – consciousness
Jeśli odwiedzisz Answers.com i Wikipedia.com i poszukasz pojęcia świadomości, znajdziesz eseje za esejami – dziesiątki esei – od szanowanych badaczy próbujących wyjaśnić, czym jest świadomość, wszystkie z nieco innym podejściem do tego słowa.
Dla mnie ostatni cytat jest chyba najbardziej znaczący i warty powtórzenia…
„Świadomość – podobnie jak grawitacja, masa i ładunek – może być jedną z nieredukowalnych właściwości wszechświata, której dalsze wyjaśnienia nie są możliwe”.
Myślę więc, że jest jasne, że nikt tak naprawdę nie wie dokładnie, czym jest świadomość ani jak właściwie ją zdefiniować. Prawda jest taka, że nigdy się nie dowiemy; wiemy tylko, że musi istnieć. W rzeczywistości nie jesteśmy w stanie wiedzieć i zawsze będziemy niezdolni do poznania, po prostu dlatego, że jesteśmy po drugiej stronie Pola niż świadomość; a nasze mózgi – przynajmniej według Pribrama – są zaprojektowane jako holograficzne odbiorniki i translatory i nie mają zdolności do uzyskiwania dostępu lub przetwarzania jakichkolwiek informacji po drugiej stronie Pola.
Wiemy, że świadomość nie jest ciałem, mózgiem, umysłem, intelektem ani czymkolwiek innym we wszechświecie holograficznym. To nie jest rzecz; to jest twórca rzeczy.
Czy chcę przez to powiedzieć, że my – „ja”, które pisze tę książkę, i „ty”, która ją czyta – nie mamy świadomości? Nie, twierdzę, że słowo „świadomość” odnosiło się do bardzo wielu rzeczy w naszym holograficznym wszechświecie i użycie go do opisania tego, co istnieje po drugiej stronie Pola, jest bardzo mylące.
Tak, my – „ty” i „ja” – mamy pewien rodzaj świadomości, która jest samoświadomością. Jesteśmy świadomi naszego „ja” i jesteśmy świadomi bycia świadomymi; jak mówi słownik, „jakość lub stan bycia świadomym, zwłaszcza czegoś w samym sobie”.
Dobrze, ale to nie jest świadomość, o której mówimy, która wybiera częstotliwości fal z Pola.
Rene Descartes powiedział: „Myślę, więc jestem”. Descartes żył w kinie, jak wszyscy inni, i jak wspomniałem wcześniej, w fizyce kwantowej znajdujemy przeciwieństwo tego, co zawsze uważaliśmy za bliższe prawdy: „Jestem, więc myślę”. Świadomość, o której teraz mówimy, to „ja jestem”; Ty i ja oraz nasza samoświadomość to „ja myślę”.
* * *
Długo wahałem się czy to zrobić, prawdopodobnie w reakcji na dwa kompletne słowniki nowych słów i znaczeń, które L. Ron Hubbard stworzył dla Scjentologii. Nawet nie lubię czytać poezji. Lubię czytać prosty i zrozumiały Angielski/Polski z jasnymi i dobrze przyjętymi słowami i znaczeniami.
Ale z powodu całego tego zamieszania wokół słowa „świadomość” i ponieważ ta koncepcja jest tak istotna do zrozumienia na drodze do stania się motylem, czuję, że konieczne jest wymyślenie nowej etykiety, aby właściwie opisać świadomość po drugiej stronie Pola – tę „nieredukowalną właściwość wszechświata” – i odróżnić ją od nas po tej stronie Pola.
Dość wcześnie zdecydowałem, że nie mogę używać terminów takich jak „wyższe ja”, „wyższa moc”, „wyższa świadomość” czy „poszerzone ja”, ponieważ one również są nadużywane i źle rozumiane. I szczerze mówiąc, wszystkie prowadzą Dorosłego Człowieka w dokładnie przeciwnym kierunku niż ten, do którego chce się udać, jeśli chce zostać motylem. Wkrótce przekonamy się, dlaczego.
Podobnie nie chciałem używać „duszy”, „ducha” ani niczego innego, co miałoby religijne konotacje. Tu nie chodzi o teologię, wniebowstąpionych mistrzów czy wyższe poziomy duchowości.
W końcu zdecydowałem się na termin „Nieskończone Ja”, który wprawdzie przyjmuje pewne założenia, ale ostatecznie i dla naszych celów okazuje się całkiem przydatny.
Założenia są takie, że jakakolwiek świadomość istnieje po drugiej stronie Pola, ma cechy i atrybuty, które są nieskończone, takie jak:
- nieskończona radość,
- nieskończona obfitość,
- nieskończona mądrość,
- nieskończona moc,
- nieskończona i bezwarunkowa miłość,
- i nieskończona chęć gry i wyrażania się kreatywnie.
Zaczerpnięte z różnych pism i seminariów Roberta Scheinfelda
To może, ale nie musi, okazać się „Prawdą”; może dowiemy się, kiedy umrzemy – lub nie. Ale na razie jest to tak bliskie prawdy, jak to tylko możliwe i podobnie jak koncepcja “Pola”, zapewnia bardzo praktyczny model dalszej przemiany w motyla.
Służy to również dokonaniu wyraźnego rozróżnienia między Nieskończonym Ja po jednej stronie Pola, a „Tobą” i „mną” po drugiej stronie, chodzącymi w holograficznych ciałach po holograficznej Ziemi. Dlatego Nieskończone Ja nie jest „mną”, który pisze te słowa, ani „Tobą”, które je czyta. (W następnym rozdziale nadam inną nazwę temu „ty” i „ja”).
Chcę również podkreślić, że kiedy mówię „Nieskończone Ja”, mam na myśli pojedynczą, indywidualną świadomość – nie świadomość w ogóle (jak się czasem używa tego słowa) lub jakąś „zbiorową świadomość” lub „kosmiczną świadomość”, lub „Bóg”. Każdy z nas ma Nieskończone Ja. (O ile mi wiadomo, być może najbardziej zbliżoną do tej koncepcji osobą w “kinie” jest Jane Roberts w jej powieściach, The Oversoul Seven Trilogy, opartych na materiale Setha. ”)
Więc od teraz będę odnosić się do Nieskończonego Ja jako tego, który wybiera dokładne częstotliwości fal z Pola i pobiera je do ludzkiego mózgu, który następnie przekształca je w cząsteczki czasoprzestrzeni i projektuje naszą „rzeczywistość”.

Zanim przejdziemy dalej, chcę być bardzo jasny co do tego Nieskończonego Ja, ponieważ nie chcę, aby pojawiło się jakieś nieporozumienie z innymi koncepcjami, które mogłeś opracować wewnątrz kina. Nieskończone Ja nie jest Twoim “wyższym ja” lub “rozszerzonym ja”. Istnieją dwie rzeczy nieprawidłowe w terminie “wyższe ja”; jedną z nich jest słowo “wyższe”, a drugą słowo “ja”.
Po pierwsze, “wyższe” nie ma tu zastosowania. To słowo osądza, porównuje i wkrótce zobaczymy, że osąd jest klejem, który utrzymuje iluzje wewnątrz kina. Słowo “ja” sugeruje, że to, co uważamy za nasze “ja”, ma wyższą wersję. Ale to, co uważamy za nasze “ja”, nie jest prawdziwe. W rzeczywistości, tam, dokąd zmierzamy, jest “brak ja”. Tak więc, ostatnią rzeczą, o jakiej chcemy myśleć w odniesieniu do Nieskończonego Ja, jest to, że jest to rozszerzona wersja nas. Nie jest.
Nieskończone Ja nie jest także “zaawansowaną”, “duchową”, lub “lepszą” wersją Ciebie. Nie jest to także “oświecone”, “ewoluujące”, “awatarowe” lub “święte” wersje Ciebie. Nie jest to coś, w co kiedykolwiek będziesz się rozwijać. Nigdy nie staniesz się swoim Nieskończonym Ja, bez względu na to, co robisz, jak “dobry” jesteś, jak dużo medytujesz lub jesz tylko organiczne jedzenie, modlisz się, wykonujesz pewne ceremonie lub rytuały.
To nie jest “Bóg”, “Wszystko, co jest”, “Allah”, “Jehowa”, “Jahwe” lub “Źródło”.
Nie jest to również Twoja super świadomość, obiektywna świadomość, Buddyjska świadomość, świadomość Boga, świadomość Chrystusa, uniwersalna świadomość lub kosmiczna świadomość. Są to wszystkie wersje prawdy w kinie, a zatem zniekształcone. To jest świadomość, tak – Twoja świadomość; ale nie jest to świadomość, jaką doświadczasz jako człowiek, czyli samoświadomość.
Mimo że jesteś w stałej komunikacji ze swoim Nieskończonym Ja (czy tego chcesz czy nie), Ty i On/To, istniejecie w zupełnie innych światach – po przeciwnych stronach Pola. Najlepszą analogią, jaką potrafię wymyślić, jest astronauta na Księżycu, reprezentujący „Ciebie”, a Misją Kontrolną w Houston, reprezentująca Twoje Nieskończone Ja, z całą tą przestrzenią (Polem) pomiędzy nimi. Podoba mi się ta analogia, ponieważ to Twoje Nieskończone Ja wysłało Cię na Księżyc w pierwszej kolejności, a także jest Twoim najlepszym przyjacielem i partnerem w tej przygodzie.
Ale co to jest Nieskończone Ja, pytasz? Dobre pytanie.
Nie wiem. Wiem z bezpośredniego doświadczenia testowania i wyzwań modelu, że moje Nieskończone Ja istnieje i stworzyło mnie, a Twoje Nieskończone Ja stworzyło Ciebie.
Mogę powiedzieć, czym to nie jest, ale nie mogę Ci jeszcze powiedzieć, co to jest; i jak powiedziałem, nie sądzę, że ktokolwiek może Ci to powiedzieć, dopóki jesteśmy po tej stronie Pola. Jedyną rzeczą, jaką mogę powiedzieć na podstawie moich interakcji i kontaktów z moim własnym Nieskończonym Ja, jest to, że byłbym dumny, aby zabrać go/to do domu, by poznać moich rodziców.
* * *
Więc oto “Model Świadomości” w skrócie…
Twoje Nieskończone Ja wybiera dla Ciebie doświadczenie w postaci falowych częstotliwości z nieskończonej liczby możliwości w Polu i pobiera je do Twojego mózgu. Twój mózg odbiera te fale i tłumaczy je na fizyczną “rzeczywistość”, a następnie wysyła je “tam” dla Twoich zmysłów do percepcji. Przypisujesz moc do holograficznego wszechświata, który postrzegasz, aby uczynić go “rzeczywistym” i do osób, miejsc i rzeczy, które widzisz.
Ale to sugeruje, że niczego nie możesz zobaczyć, usłyszeć, smakować, czuć czy w ogóle doświadczać, czego Twoje Nieskończone Ja nie wybrało dla Ciebie, aby doświadczyć i wysłało do Twojego mózgu do przetworzenia w “rzeczywistość”. Każda chwila każdego Twojego doświadczenia teraz – lub kiedykolwiek wcześniej i każde następne – została starannie wybrana i stworzona dla Ciebie przez Twoje Nieskończone Ja, dokładnie tak jak ma byc i dokładnie tak jak tego chcę Twoje Nieskończone Ja, łącznie z najmniejszymi szczegółami. Pamiętaj…
Nie istnieje żadne „tam na zewnątrz”.