ROZDZIAŁ 12 – Model Dwóch Połówek

           Zanim pójdziemy dalej, chcę się upewnić, że nie komplikuję tego używając mieszanych metafor i analogii (a takie porównania jeszcze nas czekają!). Na przykład, właśnie mówiliśmy, że Gra Ludzka jest podzielona na dwie części. Jak to pasuje do wcześniejszych metafor Kina i Motyla? 

            Pierwszą część Gry Ludzkiej, gdzie doświadczamy coraz większych ograniczeń, dramatu, konfliktów i cierpienia, możemy porównać do etapów 1 i 2 motyla (czyli jajka i gąsienicy), lub do wszystkiego, co dzieje się wewnątrz kina dla Ludzkich Dzieci i Ludzkich Dorosłych.

           Druga część Gry Ludzkiej odpowiada etapom 3 i 4 (czyli kokonu i motyla), lub do wszystkiego, co dzieje się, gdy wychodzimy przez tylne drzwi kina i wchodzimy do naszego kokonu.

           Jeśli przyjrzymy się zasadom obowiązującym w obu częściach Gry Ludzkiej, to staje się to bardziej zrozumiałe…

           Zasady pierwszej części Gry Ludzkiej (czyli tej wewnątrz kina) to:

W pełni oparte na pracy Roberta Sheinfelda

  1. Gracze muszą zapomnieć, kim naprawdę są i wierzyć, że są kimś innym, na przykład, że są swoim ciałem lub swoim Nieskończonym Ja.
  2. Gracze muszą uwierzyć, że ich doświadczenia w hologramie są rzeczywiste, a to, co postrzegają za pomocą swoich zmysłów, naprawdę dzieje się “tam na zewnątrz” w obiektywnej i niezależnej rzeczywistości.
  3. Gracze muszą wierzyć, że to, co napotykają “tam na zewnątrz”, ma nad nimi władzę i zdolność wpływania na ich życie
  4. Gracze muszą wierzyć w oceny: “dobre i złe”, “prawidłowego i niewłaściwego”, “lepszego i gorszego”, “dobrego i złego”.
  5. Gracze muszą wierzyć, że coś jest “nie tak” z rzeczywistością, którą widzą “tam na zewnątrz”, i że trzeba to zmienić, naprawić lub ulepszyć.
  6. Gracze muszą wierzyć, że mają moc stworzenia innej rzeczywistości niż ta, którą doświadczają i dlatego czują się winni i niewystarczający (bardziej ograniczeni), gdy zawodzą.
  7. Gracze muszą wierzyć, że mogą wydostać się z Gry Ludzkiej myślami lub miłością.
  8. Gracze muszą wierzyć, że mogą “coś zrobić”, a gdy zawodzą, obwiniają siebie, że nie są mądrzejsi lub lepsi lub nie pracują wystarczająco ciężko.
  9. Gracze muszą wierzyć, że istnieją cele do osiągnięcia, agendy do zaspokojenia lub lekcje do nauczenia się.
  10. Gracze muszą wierzyć, że to oni i tylko oni, są odpowiedzialni za zaspokojenie swoich własnych potrzeb i pragnień, za które muszą walczyć.
  11. Strach i opór stanowią fundament pierwszej połowy Gry, a oceny i przekonania wynikające z nich, utrzymują iluzje.
  12. Te iluzje nie mogą nigdy się rozpaść (zostać ujawnione), ponieważ Gracze przejrzeli by przez tę Grę.

           Czy któreś z tych punktów wydają się znajome? Według tego modelu, pierwsza połowa Gry Ludzkiej została stworzona, aby doświadczyć ograniczeń i restrykcji – w różnych kształtach i rozmiarach. Jeśli trzymaliście się tych zasad (a dosłownie nie mogliście postępować inaczej), prawdopodobnie doświadczyliście w swoim życiu wiele ograniczeń i restrykcji. Do tej pory nie wiedzieliście dlaczego, ponieważ nie mieliście tego wiedzieć.

           Rozumiem, że pewnie nie cieszyły was ograniczenia i trudności w pierwszej części Gry Ludzkiej. Były one niewygodne, nieprzyjemne, a czasem mogło się wydawać, że coś źle robimy. Ale to jest klucz: nie robiliśmy nic złego. Graliśmy w tę grę tak, jak powinniśmy, dokładnie zgodnie z zamysłem naszych Nieskończonych Ja. Nawet nasz opór i osądy, które po pewnym czasie mogły wydawać się “nie na miejscu”, miały swój cel. Dążyły do jeszcze większych ograniczeń, bo dokładnie to Nieskończone Ja chciało poczuć.

           Teraz, coś, co może zrobić na nas wrażenie, to sposób, w jaki Nieskończone Ja zdołało osiągnąć ten efekt. Ograniczenie nieograniczonej mocy, radości, obfitości, mądrości i miłości – to prawdziwie imponujące osiągnięcie. To jest gra na najwyższym poziomie!

                                                              * * * 

           W pierwszej połowie Gry Ludzkiej, która celowo jest przeciwnością naturalnego stanu Nieskończonego Ja, wymaga to ogromnej ilości energii, aby ją stworzyć i utrzymać, podobnie jak rollercoaster w parku rozrywki…

           Pierwszą rzeczą, która dzieje się, gdy wsiadasz na rollercoaster, jest wznoszenie się na wysokie wzniesienie – a dla wielu ludzi, im wyżej, tym lepiej. Jednak pokonanie tego wzniesienia wymaga od nas przekroczenia wszystkich naturalnych praw, takich jak prawo grawitacji. Potrzeba ogromnej ilości energii, aby nas tam wciągnąć; i w trakcie tej podróży przechodzimy przez różne “wewnętrzne przeżycia”. U wielu ludzi strach jest najczęstszym uczuciem; inni mają różnorodne reakcje, od ekscytacji po panikę, a nawet nudności.

           Ja osobiście opierałbym się temu pierwszemu wzniesieniu całym sobą. Nie podobało mi się to, nie czułem się dobrze, nie było to naturalne, a wszystko, czego chciałem, to wydostać się stamtąd. Ale wiedziałem również co nadchodzi, zabawa tuż za wierzchołkiem tego wzniesienia.

           Podobnie jak dążenie do jak największego ograniczenia i restrykcji wywołuje te same reakcje co wznoszenie się na pierwszym wzniesieniu rollercoastera – nie podoba Ci się to, nie czujesz się dobrze, nie jest to naturalne, a jedyną rzeczą, jakiej chcesz, jest wydostanie się stamtąd. Dlatego opieramy się pierwszej połowie i zastanawiamy się, dlaczego przeżywamy te doświadczenia. Ale tak właśnie powinno być; to jest Gra.

           Kolejnym powodem, dla którego lubię analogię do rollercoastera, jest to, że nigdy nie możemy doświadczyć ani docenić jazdy, która ma nadejść, jeśli najpierw nie wzniesiemy się na to duże wzniesienie.

           Podobnie jak w Grze Ludzkiej, rollercoaster ma dwie “połowy” – w pierwszej połowie wznosimy się na wzniesienie, a w drugiej zjeżdżamy z niego. Jeśli spojrzeć na to obiektywnie, pierwsza połowa nie jest “lepsza” ani “gorsza” od drugiej połowy. W rzeczywistości druga połowa nie mogłaby istnieć bez pierwszej połowy. Dlatego nie może być “oceny”, że jedna połowa jest lepsza od drugiej.

            Co ważniejsze, osoba będąca na drugiej połowie rollercoastera nie jest “oświecona” ani “lepsza” ani “bardziej zaawansowana” niż osoba wchodząca na pierwsze wzniesienie. Są po prostu w innym punkcie na tej przejażdżce.

           Dlatego osoba taka jak ja, bliska końca mojego etapu kokonu, nie jest “oświecona” ani “lepsza” ani “bardziej zaawansowana” niż ktoś wciąż wewnątrz kina. Jestem po prostu w innym punkcie mojej przemiany, to wszystko, mając już za sobą wiele przeżyć, które nadchodzą po szczycie wzniesienia rollercoastera.

           Ostatnim powodem, dla którego lubię tę analogię, jest to, że odwraca to nasze normalne postrzeganie ograniczeń. Zamiast schodzić “w dół” w ograniczenia, pierwsza połowa rollercoastera to “w górę”. Dlatego zamiast mówić, że osiągnęliśmy “dno” w naszym życiu, lepiej jest moim zdaniem powiedzieć, że osiągnęliśmy szczyt ograniczenia, kiedy to nadszedł czas na rozpoczęcie drugiej połowy Gry. Dla mnie pomaga to również pozbyć się oceny.

           Dzień, o którym Ci opowiedziałem, siedząc w moim mieszkaniu i zdając sobie sprawę, że nie mam pracy, pieniędzy, tego i tamtego, to był mój moment na szczycie wzniesienia rollercoastera – krótki moment pozornej nieważkości, kiedy przestajesz wspinać się na to niekończące się i okropne pierwsze wzniesienie, kiedy możesz puścić całe opory, które miałeś idąc w górę, ale jeszcze nie zacząłeś zjeżdżać. To chwila bez oceny, chwila jasności, chwila całkowitej obiektywności. To bardzo krótka chwila, kiedy możesz być wdzięczny, że dotarłeś na szczyt i nawet docenić samą wspinaczkę. Nawet nie patrzysz w przód na następną część przejażdżki, ale po prostu jesteś zawieszony w przestrzeni i czasie.

           A potem przechodzisz przez drzwi z tyłu kina i rozpoczyna się druga połowa Gry Ludzkiej. (Co myślisz o tym wymieszaniu metafor!) 

* * * 

           W zasadzie druga połowa Gry Ludzkiej jest przeciwieństwem pierwszej połowy. (Niektóre z tych zagadnień będą omówione bardziej szczegółowo w późniejszych rozdziałach.)

  1. Gracz wie, że to, co nazywał “rzeczywistością”, wcale nie jest rzeczywiste, jest hologramem stworzonym przez swoje Nieskończone Ja, aby grać w Ludzką Grę. Ta Gra jest grana przez świadomość, w świadomości i dla świadomości; i w rzeczywistości “nie ma tam: ‘na zewnątrz’ “, nie ma niezależnej obiektywnej rzeczywistości.
  2. Gracz wie, że gdy przeniesie się do drugiej połowy, wszystkie hologramy doświadczane przez Gracza będą całkowicie wspierać jego przemianę w motyla i nie dążą one do większego ograniczenia i restrykcji.
  3. Gracz wie, że nigdy nie doświadczy niczego w żadnym hologramie, którego jego Nieskończone Ja nie stworzyło i nie chciało doświadczyć, oraz że jego Nieskończone Ja napisało i zatwierdziło scenariusz używany przez każdą inną osobę występującą w hologramie Gracza. Nikt w hologramie Gracza nie może robić lub mówić niczego, czego jego Nieskończone Ja nie zażądało.
  4. Gracz wie, że jego skupienie zmienia się z ‘myślenia’ na ‘odczuwanie’. W drugiej połowie nie ma nic do analizowania, rozkładania na części czy rozumienia – nigdy nie ma powodu, aby zadawać sobie pytanie “dlaczego?” Myślenie i badanie są teraz wynikiem wewnętrznej ciekawości, aby poszerzyć swoją wiedzę, zamiast być wymaganym do rozgryzienia świata lub uczynienia Gracza “lepszym” lub “oświeconym”.
  5. Gracz przechodzi od “oddawania swojej mocy” aby uczynić hologram rzeczywistym, do “odbierania swojej mocy” od niego. Kiedy pojawiają się hologramy, które wywołują jakiekolwiek dyskomfort, jest to sygnał, że Gracz przypisał pewną moc temu hologramowi, aby uczynić go rzeczywistym podczas rozgrywki w pierwszej połowie, a to jest okazja do rozpoznania, że hologram w rzeczywistości wcale nie był rzeczywisty i odzyskania tej mocy od niego.
  6. Gracz porzuca wszelkie osądy nad kimkolwiek lub czymkolwiek w dowolnym hologramie w dowolnym czasie, takie jak “dobry” i “zły”, lub “prawidłowy” i “nieprawidłowy”. Jak powiedział Rudyard Kipling w swoim wierszu “Jeśli”: “Jeśli możesz spotkać się z Triumphem i Katastrofą, i traktować te dwie oszustki dokładnie tak samo…”
  7. Gracz wie, że nigdy nie ma niczego do naprawienia, zmiany lub ulepszenia w doświadczanych hologramach.
  8. Gracz zmienia się z bycia “aktywnym” na bycie “reaktywnym”. Nie ma już niczego, co Gracz kiedykolwiek musi “spowodować”. Bycie “reaktywnym” oznacza, że ​​kiedy iluzja holograficzna, która znajduje się “tam na zewnątrz”, wydaje się wymagać decyzji, reakcji lub działania, Gracz je podejmuje (o ile nie wiąże się to z dyskomfortem). Lub gdy Gracz odczuwa wewnętrzny impuls lub motywację do działania, to robi to. Innymi słowy, Gracz podąża za swoją wewnętrzną ekscytacją, o ile jest to zabawa i przynosi całkowitą radość.
  9. Gracz żyje z momentu na moment, dzień po dniu. Nie ma celów, planowania, zadań ani agend. Nie ma przeszłości i przyszłości – jest tylko “teraz”.
  10. Gracz rozwija głęboką miłość i szczere uznanie dla swojego Nieskończonego Ja, dla siebie jako Gracza i dla wszystkich holograficznych tworów pierwszej połowy, nawet jeśli w czasie doświadczenia mogły się wydawać mniej niż radosne. Gracz zachwyca się doskonałym i cudownym zadaniem, jakie wykonał w pierwszej połowie, aby przekonać siebie, że jest rzeczywisty i że holograficzny świat, który widział wokół siebie, był rzeczywisty.
  11. Gracz ma “wiedzę” i pełne zaufanie, że jego Nieskończone Ja zadba o wszystkie jego potrzeby (w tym o pieniądze) i nie ma powodu, aby się martwić o cokolwiek. Nieskończone Ja nie stworzyłoby hologramu, którego Gracz miałby doświadczyć, jeśli nie dałoby mu wszystkiego, czego potrzebuje do tego doświadczenia.
  12. Gracz budzi się każdego dnia z niecierpliwością i ciekawością na przyszłe doświadczenia, które jego Nieskończone Ja stworzy dla niego tego dnia; i Gracz zapina pasy, rozluźnia się i cieszy się podróżą. 

                                                                            * * * 

           Ryzykując nadmiernym nasyceniem, chciałbym zaproponować jeszcze dwie analogie (lub może to są metafory?), aby upewnić się, że wyraziłem się dobrze.   

           Właściwie wspominałem już o jednej, którą teraz chciałbym rozwinąć…

           Wyobraź sobie autobus poruszający się autostradą. Za kierownicą siedzi Nieskończone Ja. Zdaje sobie ono sprawę, że nie może prowadzić autobusu i jednocześnie w pełni cieszyć się krajobrazem, więc tworzy Gracza, który zasiada na jednym z foteli i cieszy się krajobrazem za niego. W rzeczywistości Nieskończone Ja zdaje sobie sprawę, że może stworzyć czterdzieści różnych Graczy, jeśli zechce, aby zajęli wszystkie miejsca w autobusie i mieli czterdzieści różnych punktów widzenia na krajobraz. (Jeśli jesteś zaskoczony, przeczytaj Rozdział Dwudziesty Szósty, “Jeden Gracz na jedno Nieskończone Ja?”, w Trzeciej Części tej książki.) Istnieje przewód łączący Nieskończone Ja za kierownicą z każdym z jego Graczy na siedzeniach pasażera, jak połączenie Ethernet. Za pomocą tego przewodu Nieskończone Ja ściąga holograficzny film do każdego z jego Pasażerów/Graczy, który jest następnie projektowany na okno obok Pasażera. Ale zamiast widzieć tylko film 3D, który jest projektowany na okno, Pasażer faktycznie staje się zanurzony w krajobrazie i częścią samego filmu. Każdy Pasażer może widzieć tylko przez własne okno, dlatego też każdy Pasażer ma zupełnie unikalne doświadczenie. Reagując i odpowiadając na krajobraz, który widzi, przesyła swoje uczucia z powrotem po przewodzie Ethernet do Nieskończonego Ja, które może wtedy przeżywać krajobraz pośrednio przez tego Pasażera. Rola Pasażera polega na tym, aby nie prowadzić autobusu ani decydować, jakie obrazy będzie doświadczał. Jego zadaniem jest po prostu doświadczenie i uczucia, które z tego wynikają. Czy oznacza to, że Pasażer jest “oddzielony” od kierowcy? Tak, w pewnym sensie. Musi być oddzielony, aby nie myśleć o prowadzeniu autobusu, aby w pełni móc cieszyć się krajobrazem. Ale nie, nie jest “oddzielony”, ponieważ został stworzony przez swoje Nieskończone Ja jako rozszerzenie samego siebie i zawsze pozostaje połączony z Nieskończonym Ja za pośrednictwem przewodu Ethernet. Czy to jest “nieprawidłowe” odczuwać, że jesteśmy oddzieleni od naszych Nieskończonych Ja? Absolutnie nie. Tak została zaprojektowana Gra. 

           Naszym problemem jako Pasażerów jest to, że próbowaliśmy prowadzić autobus, próbowaliśmy decydować, jakie doświadczenia będziemy mieli, głównie dlatego, że mieliśmy doświadczenia w przeszłości, które oceniliśmy jako “nieprawidłowe” lub “niekomfortowe”, i postanowiliśmy uniknąć tych doświadczeń w przyszłości i przejąć rolę kierowcy autobusu. Lub mieliśmy doświadczenia w przeszłości, które bardzo nam się podobały i chcieliśmy je powtarzać. 

           Każdy Pasażer, który naprawdę akceptuje swoją rolę jako Pasażer i zrzeka się wszelkich osądów lub przekonań dotyczących krajobrazu, który go otacza, może usiąść wygodnie, zrelaksować się i całkowicie cieszyć się podróżą. Jest również ogromna ulga w zrozumieniu, że jako Pasażer, żadna reakcja ani odpowiedź nie może być “nieprawidłowa” – że każda reakcja i odpowiedź każdego Pasażera w autobusie jest cenna i pożądana przez jego Nieskończone Ja.

                                                              * * * 

           Druga analogia ma związek z jedną z moich ulubionych gier, czyli poszukiwaniem skarbów. W rzeczywistości rozważałem nazwanie tej książki “Wielkie Poszukiwanie Skarbów” i używanie tego jako głównej metafory, ponieważ właśnie to jest prawdziwą Naturą Gry Ludzkiej. 

           W dobrej grze w poszukiwanie skarbów, ktoś ukrywa coś i tworzy wskazówki, które gracze próbują znaleźć. Gra mnie tak ekscytuje, ponieważ łączy w sobie zdolność intelektualną – rozkminianie, co oznaczają wskazówki – razem z przeszkodami do pokonania, a w niektórych przypadkach także z fizycznymi wyzwaniami podczas poszukiwań skarbu.

           W Ludzkiej Grze było to nawet trudniejsze. Nie wiedzieliśmy, że gramy w grę; nie wiedzieliśmy, że szukamy skarbu ani czym ten skarb jest; nie wiedzieliśmy, że wszystkie doświadczenia, które mieliśmy, były doskonałe dla gry; nie wiedzieliśmy, że od czasu do czasu dostawaliśmy wskazówki, ani co te wskazówki oznaczały. Nawet utknęliśmy w trakcie poszukiwań skarbu, zatrzymując się w jednym konkretnym miejscu, sytuacji lub doświadczeniu i pozostając tam, nigdy nie docierając do samego skarbu.

           Krótko mówiąc, większość z nas nie miała zbyt wiele zabawy.

           W rzeczywistości wielu ludzi bardzo złości się na swoje Nieskończone Ja za to, że wystawiły ich na taki dramat, konflikt, ból i cierpienie w pierwszej połowie Ludzkiej Gry; a jednak Ci sami ludzie wydają cieszyć się dobrą grą w poszukiwanie skarbów, gdzie mają tylko wskazówki oraz wiele przeszkód do pokonania, zanim znajdą skarb. Nikt nie wkurza się na projektanta dobrej gry w poszukiwanie skarbów, prawda?

           Niewielu ludzi, których znam, jest wściekłych na swoich rodziców za przyniesienie ich na ten świat jako bezbronnych, bezradnych niemowląt. Ale z jakiegoś powodu wybuchają gniewem na swoje Nieskończone Ja za stworzenie ich, aby grały w Ludzką Grę.

           “To wszystko brzmi dobrze” możesz powiedzieć, “ale nie zgodziłem/łam się na bycie Graczem dla mojego Nieskończonego Ja. Nie zgodziłem się przechodzić lat bólu i cierpienia, aby moje Nieskończone Ja mogło grać w jakąś chorą grę dla własnej rozrywki!”

           Być może; być może nie. Ale ten gniew, choć na pierwszy rzut oka wydaje się uzasadniony, jest pełen osądu i obwiniania. To także nie jest prawda. Twoje Nieskończone Ja nie stworzyło Twojego bólu i cierpienia; Twój opór wobec swoich doświadczeń to uczynił. Porozmawiamy o tym więcej później.

           Najważniejsze jest to, że to już się skończyło. Doszedłeś do skrzyni ze skarbem i otworzyłeś ją. W środku znajdowała się notatka mówiąca: “To nie jest prawdziwe; to tylko gra;” i teraz wracasz na linię startu, aby odebrać swoją nagrodę.

           Jest tylko jeden problem. Jedynym sposobem, aby wrócić na linię startu, jest latanie; a w drodze do skarbu podniosłeś wiele bagażu na każdym z przystanków – zbyt wiele bagażu i zbyt ciężkiego, aby latać jako motyl. Teraz musisz pozbyć się całego tego bagażu, który w tym przypadku jest osobowością, którą zbudowałeś po drodze – swoim “ja”, swoim ego. 

                                                      * * * 

           Teraz, gdy dwie połowy Gry Ludzkiej nabierają większego sensu, możesz zapytać: “Jaki jest sens tego wszystkiego?”

           Sens tkwi w tym, co zamierzasz zrobić w swoim kokonie. Co się teraz wydarzy, kiedy grasz w drugą połowę Gry Ludzkiej?

           W pierwszej połowie spotkałeś się z licznymi holograficznymi doświadczeniami, które, bazując na lękach, o których później porozmawiamy, osądziłeś jako “złe”, “nieprawidłowe”, “gorsze”, “złe” lub po prostu “niepożądane”; i robiłeś wszystko, co w Twojej mocy, aby zmienić, naprawić lub poprawić te doświadczenia. W ten sposób przypisałeś moc “tam na zewnątrz” i sprawiłeś, że hologramy wydawały się rzeczywiste.

           Z czasem tworzyłeś przekonania i opinie na temat doświadczeń, innych ludzi i świata wokół Ciebie. Te osądy, przekonania i opinie, w rzeczywistości, definiowały to, kim sądzisz, że jesteś. Stawały się częścią Twojego “ja”, warstw fałszywej tożsamości zwanej ego.

          Teraz Twoim zadaniem jest odwrócenie tego procesu.

          Każdy osąd, który wydałeś będąc wewnątrz kina, o “dobrym” i “złym”, “prawidłowym” i “nieprawidłowym”, “lepszym” i “gorszym”, “dobrym” i “złym” – zarówno jako Dziecko Ludzkie, jak i Dorosły Ludzki – nie ma już ważności.

          Każde wierzenie i opinia, którą wyznawałeś, opierała się na fałszywym założeniu – że filmy, które oglądałeś, są rzeczywiste – i dlatego są nieprawdziwe. Każde przywiązanie, które tworzyłeś do tych sądów, przekonań i opinii, tworzyło nową, fałszywą warstwę tożsamości, którą uważałeś za “siebie.”

           Teraz masz okazję, daną przez Twoje Nieskończone Ja, aby ponownie spojrzeć na te sądy, przekonania i opinie i tym razem zmienić swoją reakcję lub odpowiedź na doświadczenia, które je stworzyły. W procesie tym będziesz mógł oderwać się od warstw fałszywych tożsamości, które składają się na Twoje ego – oraz od leżących u ich podstaw strachów – i zbliżać się ku prawdziwej odpowiedzi na pytanie “Kim jestem?”

           Jak to się dzieje, jest stosunkowo proste. W rzeczywistości nie musisz niczego robić. Jest o wiele lepiej, jeśli przestaniesz próbować forsować wydarzenia. Twoje Nieskończone Ja stworzy wszystko dla Ciebie, tak jak zawsze to robiło. Wszystko, co musisz zrobić, to być w pełni świadomym i uważnym na swoje reakcje i odpowiedzi na doświadczenia w danym momencie, i być gotowym patrzeć na nie w teraźniejszym czasie uczciwie i bez usprawiedliwiania. Oznacza to, że musisz pozostać obudzony, ze wzrokiem otwartym, a nie w stanie medytacyjnego snu lub zmienionego stanu świadomości.

           Ale nie jest to łatwa przeprawa. Wymaga to wysokiej zdolności myślenia oraz głębokich wymagań emocjonalnych, a nawet fizycznych.

           W zasadzie będziesz “przeżywać” lub “ponownie odwiedzać” wiele kluczowych doświadczeń z przeszłości, co oznacza, że filmy otaczające Cię w kokonie przez najbliższy czas będą wyglądały bardzo podobnie jak w kinie. Niektóre postacie mogą być nieco inne niż pierwszy raz, ale podstawowy motyw jest taki sam lub bardzo podobny.

           Tym razem jednak masz możliwość zmiany swojej reakcji i odpowiedzi na te doświadczenia, widząc moc, którą przyznałeś “tam na zewnątrz”, aby twój holograficzny świat wydawał się rzeczywisty, a następnie pozwalając sobie na odrzucenie osądów, przekonań i opinii, które się ukształtowały jako wynik. To będzie dobry początek, a potem przyjdzie czas na następne doświadczenie.

           Chcę jasno podkreślić, że nie musisz przeszukiwać swojej przeszłości w poszukiwaniu doświadczenia do przetworzenia. Twoje Nieskończone Ja stworzy te doświadczenia na nowo w teraźniejszości, abyś mógł sobie z nimi radzić tu i teraz. To nie jest psychoterapia mająca na celu odkrycie, że matka nie karmiła Cię piersią wystarczająco długo, ani pokonanie historii dysfunkcyjnej rodziny. Chodzi o “to, co jest, teraz.”

           Chodzi o pozbycie się strachów, które dominują Twoje myśli w teraźniejszości, o przywiązania do swojego “ja”, o warstwy fałszywych tożsamości, o konstrukcję osobowości zwaną ego, które uważasz za siebie.

           Chodzi o walkę z Mayą, Boginią Iluzji, jak powiedziałby Jed McKenna.

           Chodzi o odkrycie, kim naprawdę jesteś.

           Chodzi o odkrycie co jest prawdą.

           Chodzi o osiągnięcie pełnej świadomości jako “nie-ja” ze spokojem bycia.

Powrót do spisu treści