ROZDZIAŁ 1 – Jaskinia Platona

Wyobraź sobie, że przez całe życie siedziałeś na fotelu w kinie. Jest tam ciemno, jak w każdym kinie, ale możesz poczuć…

      Nie…, czekaj! Zanim tam pójdziemy…

      Istnieje słynna alegoria o nazwie „Jaskinia Platona”, napisana oczywiście przez Platona. Jest to fikcyjna rozmowa nauczyciela Platona, Sokratesa i brata Platona, Glaukona. Zasadniczo pierwsza część alegorii wygląda następująco…

      Sokrates prosi Glaukona, aby wyobraził sobie jaskinię zamieszkałą przez więźniów, którzy byli związani i unieruchomieni od dzieciństwa. Nie tylko ręce i nogi są zablokowane w miejscu, ale ich głowy są również unieruchomione, więc wszystko, co widzą, to ściana bezpośrednio przed nimi. Za więźniami pali się duży ogień, a między ogniem a plecami więźniów znajduje się ścieżka.

      Gdy ludzie i zwierzęta podróżują po ścieżce między ogniem a plecami więźniów, światło ognia rzuca ich cienie na ścianę przed więźniami. Więźniowie widzą tylko cienie, ale nie wiedzą, że to cienie. Rozlegają się także echa odgłosów dochodzących ze ścieżki. Więźniowie słyszą tylko echa, ale nie wiedzą, że to echa.

     Sokrates pyta Glaukona, czy to nie jest rozsądne, aby więźniowie myśleli, że cienie są prawdziwymi rzeczami, a echa były prawdziwymi dźwiękami, a nie tylko odbiciem rzeczywistości, ponieważ jest to jedyne co widzieli i słyszeli przez całe swoje życie.

     Sokrates następnie wprowadza coś nowego do tego scenariusza. Przypuśćmy, że ​​więzień zostaje uwolniony i może wstać i poruszać się. Gdyby ktoś pokazał mu rzeczywiste rzeczy, które rzuciły cienie i wywołały echa – ogień, ludzi i zwierzęta na ścieżce – nie wiedziałby, czym one są i nie rozpoznałby ich jako przyczyny cieni i dźwięku ; nadal wierzyłby, że cienie na ścianie są bardziej realne niż to, co widzi

       Alegoria trwa, ale chcę się tu zatrzymać. (Jeśli jesteś zainteresowany, możesz obejrzeć trzyminutowy film animowany na The Cave: An Adaptation of Plato’s Allegory in Clay – YouTube

      Teraz…

      Wyobraź sobie, że przez całe życie siedziałeś na fotelu w kinie. Jest tam ciemno, jak w każdym kinie; ale czujesz, że istnieją ograniczenia – kajdany – na nadgarstkach i kostkach, co utrudnia poruszanie rękami lub nogami. Oparcie Twojego fotela jest wysokie, wznosi się nad Twoją głowę, więc nie możesz patrzeć za siebie. Wszystko, co możesz zobaczyć, to ekran filmowy przed Tobą i ludzie siedzący obok Ciebie w tym samym stanie.

      Przed Tobą, po obu stronach kina, najdalej jak tylko widzisz, znajduje się gigantyczny ekran IMAX 3D. Siedzisz i oglądasz film po filmie i wydaje się, że jesteś częścią samego filmu, całkowicie w nim zanurzony. (Kliknij tutaj, aby zobaczyć przykład pełnego zanurzenia Woody’ego Allena z The Purple Rose of Cairo.)

      Podobnie jak cienie i echa w Jaskini Platona, te filmy są wszystkim, co kiedykolwiek znałeś. Są Twoją jedyną rzeczywistością, Twoim życiem.

     Aktorzy są dobrzy, scenariusze dobrze napisane, a Ty angażujesz się emocjonalnie w te filmy, czując złość, ból, smutek, żal, radość, entuzjazm, antagonizm, strach i wiele innych emocji w zależności od fabuły. Masz swoich ulubionych bohaterów – na przykład członków rodziny i przyjaciół – którzy często się pojawiają, a inni, którymi gardzisz, wcale się nie pojawiają. 

      Niektóre filmy są przyjemne do oglądania, czasem nawet piękne – szczęśliwe, wzruszające, satysfakcjonujące, przyjemne. Inne są mroczne i złowieszcze, niepokojące, bolesne, wywołujące w Tobie reakcje, które nie są zbyt wygodne. Opierasz się ich obserwowaniu i nie chcesz tak się czuć. Czasami zamykasz oczy, chcąc, by film się zmienił.

     Ale zostajesz tam i oglądasz, ponieważ powiedziano Ci i uwierzyłeś w to ze swojego doświadczenia, że to jedyna rzeczywistość jaka istnieje i że musisz ją zaakceptować. 

     Prawie wszyscy ludzie na Ziemi, 95% jeśli miałbym zgadywać, może więcej, umrze w tym fotelu. 

     Dla innych, pewnego dnia wydarzy się coś bardzo interesującego.

     W szczególnie niewygodnym filmie możesz krzyknąć „Nie!!!” i energicznie przekręcić swoje ciało w fotelu. Nagle zdajesz sobie sprawę, że nie czujesz już kajdan na nadgarstkach i kostkach, oraz że możesz teraz poruszać rękami i nogami. Używasz rąk, by się rozejrzeć i odkrywasz, że kajdany nie miały na sobie żadnych blokad – nigdy – a Twoje gwałtowne ruchy po prostu otworzyły je. Przez cały czas zakładałeś – wierzyłeś, że byłeś więźniem, jak koń, przywiązany do plastikowego krzeselka. 

     Zastanawiasz się, co dalej. Zdajesz sobie sprawę, że nie musisz już tam siedzieć i oglądać filmów, których nie chcesz. Możesz wstać; ale nie, nie od razu. Możesz pochylić się do osoby obok i zacząć mówić, że nie ma żadnych blokad na kajdanach, ale w odpowiedzi dostajesz tylko „Ciiiiiii!!!”. 

      Strach przed wstaniem jest ogromny; myśl o odejściu jest sprzeczna ze wszystkim, czego Cię nauczono. Wreszcie – może to ciekawość, może gniew, może po prostu nie możesz już dłużej czuć tego, co czujesz – decydujesz „do diabła ze strachem”. Wstajesz.  Nic się nie dzieje. Nie rozlegają się syreny, nikt nie przychodzi, by zwrócić Ci uwagę i zaczynasz myśleć, że może nigdy nie było się czego bać. 

      Więc decydujesz się wstać. Gdy idziesz w dół do nawy, mówiąc: „Przepraszam, przepraszam”, ludzie patrzą na Ciebie ze zdziwieniem i konsternacją. Niektórzy nawet mówią Ci, abyś usiadł, zejdź z drogi, zachowuj się. Oczywiste jest, że wszyscy myślą, że oszalałeś. Ale jest w Tobie coś, co Cię ekscytuję pomimo strachu i zachęca Cię do kontynuacji. 

     W końcu udajesz się do przejścia, skręcasz i widzisz, że prowadzi on między siedzeniami; ale nie widać jeszcze tylnej części kina. Teraz widzisz wyraźnie, że ekran cięgnie się dookoła budynku, 360 stopni; a z sufitu pośrodku kina zwisa duża czarna kula, a z niej bardzo jasne światło rozchodzi się po ekranie ze wszystkich stron. Nie masz pojęcia, co to jest ani co to znaczy.

      Idąc wzdłuż nawy, wpadasz na parę innych osób idących w Twoim kierunku. Niektórzy wracają na swoje miejsca patrząc na Ciebie z pogardą i obrzydzeniem,a ktoś ostrzega Cię, abyś nie szedł dalej. Ale zaszedłeś tak daleko, myślisz i decydujesz, że chcesz dowiedzieć się, co jest na końcu przejścia. 

      Kiedy w końcu dotrzesz do tyłu, widzisz cały projekt okrągłego kina. W jednej połowie są miejsca, z których przybyłeś, wszystkie zwrócone w jednym kierunku, wypełnione ludźmi wpatrującymi się prosto w ekrany filmowe, a za siedzeniami jest duża przestrzeń, w której chodzą ludzie tacy jak Ty. Widzisz także drzwi pośrodku końcowej ściany ze znakiem „Nie wchodzić – BARDZO NIEBEZPIECZNE!”.

      Ponieważ ekran IMAX 3D jest cały czas wokół struktury, nie ma sposobu na ucieczkę z odtwarzanych filmów. Innymi słowy, Twoja rzeczywistość, Twoje życie podąża za Tobą wszędzie. Ale coś jest inaczej, chociaż nie możesz powiedzieć co w tej chwili. Filmy się nie zmieniły, ale Ty tak, w pewien sposób, mimo że  jeszcze tego nie  rozumiesz.

      Będąc z tyłu kina widzisz nieduże grupki ludzi. Ludzi takich jak Ty, którzy wstali ze swoich foteli. Rozmawiają o czymś co wydaje się ważne. Wszystko wydaję się takie nowe, takie dziwne, tak trudne do zrozumienia, tak przerażające, takie… „nierealne”. Przez chwilę zastanawiasz się nad powrotem na swoje miejsce, z powrotem do rzeczywistości, którą tak dobrze znasz. Ale postanawiasz zostać tu trochę dłużej, przynajmniej na razie.  

      Zatrzymujesz się na chwilę na tyłach jednej  z grup i pytasz: „Co tu się dzieje?”

      „Próbujemy coś zmienić” 

     “Co masz na myśli?”  pytasz.

     „Nie lubimy odtwarzanych filmów. Chcemy innych’’…

      Siedząc w kinie, nigdy nie zastanawiałeś się nad pomysłem zmiany filmów. Nie wiedziałeś, że to możliwe. Ale teraz jest to interesująca myśl i przyznajesz, że były filmy, w których nie chciałbyś uczestniczyć, aspekty życia, których wolałbyś nie oglądać i nie być ich częścią. 

      Podsłuchujesz inną grupę i słyszysz mężczyznę mówiącego: „Tak, to jest rzeczywistość. Ale jest lepsze miejsce, do którego wszyscy pójdziemy, kiedy umrzemy, jeśli tylko uwierzysz i będziesz przestrzegał kilku prostych zasad… ”

      W następnej grupie jest guru upominający swoich naśladowców: „Tak, możemy opuścić tę rzeczywistość, ale musimy iść wszyscy razem. Życzcie współczucia tym, którzy zostali oglądając filmy… ”

      Kontynuując wędrówkę po kinie, słuchasz fragmentów innych komentarzy, takich jak „To nie musi być Twoja rzeczywistość. Masz moc, aby to zmienić, a ja pokażę Ci jak; ” i „Miłość jest wszystkim, co istnieje;” i „Uspokój umysł”….

      W całym tym zamieszaniu, w końcu po raz pierwszy uświadomiłeś sobie, że masz wybór  co chcesz zrobić dalej. I jest to ekscytujące ale też przerażające, ponieważ właśnie zrobiłeś pierwszy krok w kierunku odpowiedzialności, poczucia własnej wartości i samorealizacji. 

                                                 * * *

      Jeszcze raz zatrzymajmy się na chwilę.

      W drugiej i trzeciej części swojej trylogii oświecenia, Jed McKenna rozróżnia dwa rodzaje ludzi. „Ludzkie Dziecko” i  „Dorosły Człowiek”. Z tym pomysłem warto się zapoznać, szczególnie w świetle naszej metafory kina.

      Po pierwsze, bycie Ludzkim Dzieckiem lub Dorosłym Człowiekiem praktycznie nie ma związku z wiekiem fizycznym. Zdecydowana większość populacji świata to Ludzkie Dzieci, w większości starsze niż dwadzieścia lat.

     „Większość ludzi przestaje się rozwijać w wieku około dziesięciu lub dwunastu lat. Przeciętny siedemdziesięciolatek ma często dziesięć lat i sześćdziesiąt lat opóźnienia… Musimy nauczyć się dostrzegać różnicę między dorosłym człowiekiem a ludzkim dzieckiem tak łatwo i jednoznacznie, jak dostrzegamy różnicę między sześćdziesięciolatkiem a sześciolatkiem. … Nasze społeczeństwa są przepełnione Ludzkimi Dziećmi, co tłumaczy samonapędzającą się naturę tej upiornej choroby, a także większość głupoty, którą widzimy na świecie. ”

McKenna, Jed. The Enlightenment Trilogy

      Ludzkie dzieci siedzą w kinie. Mogą narzekać dużo na filmy, które oglądają, ale nadal oglądają, nie robiąc nic. Są przekonani, że są trzymani na swoich miejscach przez jakąś potężną, zewnętrzną siłę i że nie są w stanie niczego zmienić. W rzeczywistości uważają, że rzeczą, która musi się zmienić, jest „tam” – ktoś lub coś, nad czym nie mają kontroli. Nawet głosowanie w wyborach jest aktem Ludzkiego Dziecka, stwierdzeniem, że zmiana jest możliwa tylko poprzez zmianę „ich”. Są przekonani, że filmy, które oglądają, są „rzeczywistością”, życiem takim, jakie musi być i nie biorą odpowiedzialności za swój stan.

      Niektóre Ludzkie Dzieci mogły odkryć, że ich kajdany nie są zamknięte i mogły swobodnie wstawać i chodzić, kiedy tylko chcą. Być może kilku wstało, może nawet zrobili kilka kroków w kierunku wyjścia. Ale strach wkrótce staje się przytłaczający i wracają na swoje miejsca, aby ponownie założyć kajdany, pocieszeni faktem, że są w tak doborowym towarzystwie.

      „Dzieciństwo ludzkie jest stanem związanym z ego. Jest to [faktyczne] ludzkie dziecko w zdrowym i naturalnym stanie. Jednak u ludzi dorosłych jest to ohydna dolegliwość. Jedynym sposobem, aby taka dolegliwość mogła pozostać niewykryta i niewyleczona, jest to, by wszyscy byli równie dotknięci, co dokładnie jest prawdą. Nie rozpoznaje się żadnego problemu i nie jest znana żadna alternatywa, więc nie szuka się rozwiązania i nie ma nadziei na zmianę. ”

McKenna, Jed. The Enlightenment Trilogy

       Wiele osób chętnie spędza całe swoje życie jako Ludzkie Dzieci, usadowione na fotelach i zanurzone w swoich filmach. Nie próbuję sugerować, że jest w tym coś „złego”. Nie ma. Dokładnie tak powinno być dla nich i nie ma żadnego powodu, aby próbować zmienić ich zdanie lub uczynić z nich Dorosłych Ludzi, co omówimy później.

       Ale zakładam, że nie jesteś jednym z nich, inaczej nie czytałbyś tej książki. Wstałeś, udałeś się na zaplecze kina i zacząłeś zachowywać się jak dorosły człowiek. Ta książka jest dla Ciebie – o Tobie – nie o nich.

* * *

      W ‘‘Jaskini Platona’’ Ludzki Dorosły jest uwolnionym więźniem, który teraz stoi za resztą, widzi ogień i idących mężczyzn, rzucających cienie na ścianę. Ale, jak zauważa Sokrates, cienie wciąż reprezentują „rzeczywistość”, a ogień, ludzie i zwierzęta na chodniku pozostają jakąś niewyjaśnioną tajemnicą.

      Ludzki dorosły zdał sobie sprawę, że jest coś „nie tak” z życiem, jakie przeżywa dzięki filmom immersyjnym i nie chce już dłużej akceptować tej „rzeczywistości”. W klasycznym filmie Network z 1976 r., Howard Beale, prezenter wiadomości, wyraża to, co czuje wielu nowych dorosłych ludzi, gdy mówi: „Jestem wściekły jak diabli i nie zamierzam tego więcej znosić!

       Ludzkie dzieci żyją w niewiedzy, myśląc, że nie śpią i że mają otwarte oczy, a tak naprawdę jest odwrotnie. Nowy dorosły człowiek zrobił pierwszy krok, aby otworzyć oczy, mimo że nadal śpi i nie rozumie tego, co teraz widzi.

     Tak, aby nikt się nie mylił, Ludzka Dorosłość nie jest stanem tak zwanego „duchowego oświecenia”, chociaż jest to, czego tak naprawdę szuka większość „poszukiwaczy”, a większość „guru” faktycznie sprzedaje. (Porozmawiamy więcej o tym później.)

„Różnica między dorosłością a oświeceniem polega na tym, że pierwsze przebudza się w stanie snu, a drugie przebudza się ze snu…. Płytka, wczesna dorosłość jest często mylona i sprzedawana jako Duchowe Oświecenie, ale tak nie jest. To tylko pierwszy prawdziwy przebłysk życia. ”

McKenna, Jed. The Enlightenment Trilogy

         Czy miałeś kiedyś sen, w którym się budzisz i zdajesz sobie sprawę, że to tylko sen, ale tak naprawdę wciąż śnisz i nigdy tak naprawdę się nie obudziłeś, że przebudzenie we śnie było częścią samego snu? O tym mówi Jed. Ludzkie dziecko śpi i śni, ale myśli, że nie śpi i myśli, że sny są prawdziwe. Dorosły człowiek śpi i śni, ale budzi się we śnie jako część snu, ale nie budzi się z samego snu. Jak Ludzkie Dziecko, myśli, że jest przebudzony, ale tak naprawdę nie jest.

        Kolejnym krokiem – właściwe budzeniem się ze snu – jest to, o czym jest ta książka.

        Bycie dorosłym człowiekiem nie jest „złym” sposobem na spędzenie życia, zwłaszcza jeśli porównasz go do dzieciństwa. Ale ma swoje ograniczenia.

         Jako dorosły człowiek możesz być w stanie dowiedzieć się, jak lepiej radzić sobie z filmami, których doświadczasz w swoim życiu. Na tyłach teatru znajdują się różnego rodzaju grupy, które twierdzą, że mogą nauczyć Cię różnych metod filtrowania, ulepszania, unikania lub zaprzeczania, przetwarzania lub radzenia sobie z emocjami, które powstają w wyniku Twojego zanurzenia w rzeczywistości. Przyjrzymy się bliżej niektórym z tych grup w następnym rozdziale.

       Bycie Dorosłym Człowiekiem nie jest końcem; to naprawdę dopiero początek.

                                              * * * 

      Nie wiem, czy warto pamiętać, kiedy przeszedłeś z Ludzkiego Dziecka do Ludzkiego Dorosłego, wstając z fotela w kinie. 

       Dla mnie było to bardzo jasne.

       Byłem na drugim semestrze w małym południowym college’u, chciałem zostać lekarzem, ale bardziej interesowalem się filozofią i religią. Dwa lata wcześniej mój przyjaciel z liceum polecił książkę pod tytułem ,,Tam jest rzeka: Historia Edgara Cayce’’, autor: Thomas Sugrue. Pewnego dnia podczas przerwy semestralnej na uczelni nagle przypomniałem sobie o tym podczas pobytu w księgarni w Nowym Jorku.

      Po powrocie do szkoły przerwałem zajęcia na tydzień, czytałem i ponownie czytałem tę książkę. Zszokowało mnie to. Do tego czasu spałem. Moje dzieciństwo i lata młodzieńcze spędziłem jako „normalne”, jak wszyscy inni. Cóż, może moja rodzina była nieco bardziej dysfunkcyjna niż większość; ale nadal siedziałem na fotelu, oglądałem filmy, odczuwałem cały dyskomfort, żałowałem, że rzeczy „tam” się nie zmienią i starałem się znaleźć jak najwięcej przyjemności, aby zrekompensować ból.

      Tam jest rzeka zakończona około 30 stronami filozofii z tak zwanych „odczytów życia” Cayce’a. Mówił o pochodzeniu i przeznaczeniu ludzkości („Wszystkie dusze zostały stworzone na początku i znajdują drogę powrotną do miejsca, z którego przybyły”); o reinkarnacji i astrologii; o uniwersalnych prawach („Jak osądzacie innych, tak będziecie sądzeni.”); o medytacji i pozazmysłowej percepcji; o ciele, umyśle i duchu („Duch jest życiem. Umysł jest budowniczym. Fizyczność jest rezultatem.”) ; o Atlantydzie i zmianach na Ziemi oraz o nieznanym życiu Jezusa, którego Cayce nazwał naszym „starszym bratem”.

      Moje życie zmieniło się z dnia na dzień, tak jak Cayce przewidział, że pewnego dnia północna Europa zmieni się „w mgnieniu oka”. Moi znajomi z braterstwa nie wiedzieli, co ze mną zrobić. Po pierwsze przestałem jeść wieprzowinę, która była moim ulubionym posiłkiem, i dosłownie żyłem dla środy, kiedy kotlety wieprzowe były podawane na lunch w domu bractwa. Kolejne lato spędziłem także pracując dla syna Cayce’a, Hugh Lynna, w Association for Research and Enlightenment w Virginia Beach.

      Po przeczytaniu książki zostałem w szkole przez kolejny rok, chociaż przestałem chodzić na zajęcia. Jak powiedziała mi kiedyś jedna sprzątaczka: „O nic się nie martw! To, czego Cię tutaj uczą, i tak nie jest w prawdą.’’ Byłem teraz Człowiekiem Dorosłym, chociaż potrzebowałem czasu, aby przyzwyczaić się do nowego otoczenia.

        Konsekwencje wstawania i chodzenia na tyły kina wydawały mi się przytłaczające. Moja matka oczywiście była temu przeciwna. Moja dziewczyna też. Zmarnowałbym dużo pieniędzy już wydanych na edukację i być może nigdy nie zdobędę dyplomu. Z całą pewnością nigdy nie zostałbym lekarzem. Nie miałem pojęcia, co zrobię dalej, żadnych perspektyw na horyzoncie. Zostawiłbym wszystkich moich przyjaciół i życie, które zawierało kilka chwil radości i przyjemności dla… czego?

        I być może najbardziej krytycznie w tamtym czasie straciłbym odroczenie na studiach i zostałbym poddany poborowi, najprawdopodobniej kończąc jako żołnierz w Wietnamie, wojnie, której sprzeciwiałem się od początku.

       W końcu jednak moje niezadowolenie i dyskomfort związany z siedzeniem na fotelu w kinie zwyciężyły ze strachem przed opuszczeniem go.

Powrot do spisu treści